Teraz okazało się, że Telewizja Polska, która powinna być głównym organizatorem, pokpiła sprawę. Jak tłumaczył „Super Expressowi”rzecznik prasowy TVP, koszty były zbyt duże, więc zrezygnowano z organizacji imprezy. Te same koszty nie były jednak wygórowane dla... Azerbejdżanu, gdzie ostatecznie w tym roku Taneczna Eurowizja się odbędzie. Edyta Herbuś jest bardzo rozżalona takim obrotem sprawy – w końcu byłoby to wielkie święto tańca, na czym jej, jako tancerce, bardzo zależało.