Elżbieta Słoboda nie żyje. Aktorka miała na koncie dziesiątki ról, głównie telewizyjnych. Debiutowała w 1984 r. w serialu "07 zgłoś się". Potem pojawiła się w produkcjach telewizyjnych takich jak "Klan", "Samo życie", "Usta usta", "Szpilki na Giewoncie", "Głęboka woda" czy właśnie "I kto tu rządzi". Regularnie grała też w teatrze i kinie. Prowadziła też warsztaty i szkolenia z występowania przed kamerą, emisji głosu czy technik relaksacyjnych.

Elżbieta Słoboda - kim była?

Elżbieta Słoboda była absolwentką nowojorskiej Actors Studio Drama School. W Warszawskiej Szkole Filmowej gwiazda uczyła studentów aktorstwa tzw. metodą Lee Strasberga. Chorowała od lat, jednak odrzuciła konwencjonalną medycynę i wybrała medytację i metody naturalne. Była piękną, elegancką kobietą. Jej ostatnią filmową rolą był występ w filmie "Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy" z 2015 r.

O śmierci Elżbiety Słobody poinformował jej przyjaciel, Zbigniew Hołdys. Muzyka napisał, że aktorka odeszła już dwa tygodnie temu:

„Po cichu. Była aktorką, koleżanką Bogusia Lindy, po studiach Actors Studio Drama School of New York, gdzie otrzymała tytuł Master of Fine Arts - została fenomenalną edukatorką. Widziałem z bliska jej zajęcia i ich efekty, widziałem jak w Warszawskiej Szkole Filmowej z amatorów, ludzi, co przyszli prosto z ulicy, czyniła wrażliwe, nieprawdopodobnie przejmujące postaci teatralne i filmowe. Jak czyniła ich lepszymi ludźmi, otwierała ich dusze, uczyła grać techniką, jaką posługują się najlepsi - Meryl Streep czy Al Pacino.

Była też moją koleżanką, z którą przegadałem wiele godzin. Chorowała od lat, ale odrzucała chirurgów - wybrała drogę holistyczną, medytacje, diety, modlitwy, metody naturalne. Odeszła dwa tygodnie temu. ELA SŁOBODA.

Salut, Elu! - napisał Zbigniew Hołdys na swoim Facebooku.

Rodzinie i przyjaciołom aktorki składamy głębokie kondolencje.