Elżbieta Zapendowska to guru polskiej muzyki. Udzielała lekcji największym gwiazdom w Polsce, a w tym Edycie Górniak, Maryli Rodowicz, Dodzie, czy Ryszardowi Rynkowskiemu. Od kilkunastu lat zasiada za stołami jurorskimi popularnych muzycznych show. Zaczynając od "Idola", kończąc na cieszącym się dziś ogromną popularnością "Must Be The Music". Zapendowska to ekspertka od emisji głosu, nim jednak nią została, jej życie nie było wcale usłane różami...

Była nauczycielka Dody i Edyty Górniak zdradziła podczas nagrań do jednego z odcinków "MBTM", jak wyglądała jej praca w młodości. Jako nastolatka podjęła się pracy w Hotelu Dworcowym w Opolu, gdzie do jej obowiązków jako recepcjonistki należały dość nietypowe zadania... 

- Oprócz hotelu do Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Opolu należało wówczas targowisko, miejska łaźnia i zakład pogrzebowy. Nie zapomnę jak 31 grudnia, jako pracownik przedsiębiorstwa, zostałam skierowana właśnie do zakładu pogrzebowego na inwentaryzację, gdzie musiałam liczyć trumny-zdradza Elżbieta Zapendowska

Liczenie trumien to dosyć nietypowe zadanie, jakie przyszło jej wykonać, jako recepcjonistce. Możecie sobie wyobrazić jurorkę w takiej roli? Nie zazdrościmy wspomnień i mamy nadzieję, że trumny były... puste. 

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Elżbieta Zapendowska - O duecie Dody i Górniak!