Eminem opowiedział historię swojego życia w filmie „8. Mila” (2002), gdzie jego matkę zagrała Kim Basinger. Teraz znów otwarcie mówi o swoim życiu. I o tym, jak o mało go nie stracił przez narkotyki.

W wywiadzie dla „Vibe’a” słynny raper opowiada, jak nałóg zmienił 3 lata jego życia w koszmar. Środki przeciwbólowe, tabletki nasenne i uspokajające, halucynogeny, kokaina, crack… brał wszystko. Raper, którego debiutancka płyta z 2000 roku: „The Marshall Mathers LP”, sprzedała się do dziś w ponad 19 milionach egzemplarzy, wyznał: „Było ze mną tak źle, że sam nie wiedziałem, co biorę”. Gdy odratowano go po przedawkowaniu lekarz powiedział mu, że wziął metadon (substytut heroiny stosowany w leczeniu narkomanów). Dawka, którą połknął była odpowiednikiem czterech działek narkotyku…

Raper stoczył ciężką walkę ze swym nałogiem. Ale z pomocą rodziny udało mu się wyzwolić spod władzy narkotyków. Teraz mówi: „Wróciłem. Na początku rap był moim narkotykiem, nakręcał mnie. Gdy rap przestał dawać mi kopniaka, zacząłem szukać innych sposobów na polepszenie samopoczucia…”. Bez narkotyków wytrzymał już rok. Eminen cieszy się, że udało mu się wrócić z nową płytą „Relapse”. Podkreśla, że teraz jego jedynym nałogiem jest praca.