„Nie zdecydowali się jednak na legalną adopcję. Wtedy nie było to tak popularne jak teraz. Poza tym dla Emmy i Grega najważniejszy był fakt, że mogą pomóc chłopakowi" - opowiadał znajomy pary.

Teraz jednak okazało się, że 21 - letni już Tindy, jak nazywają go przybrani rodzice i ich dziewięcioletnia córka Gaia, będzie musiał opuścić Wielką Brytanię. Rząd twierdzi, że student Uniwersytetu Exeter (Tindy wybrał politologię i socjologię) nie ma prawa stałego pobytu na terytorium kraju. Na początku 2008 roku skończyło mu się pozwolenie, które otrzymał pięć lat wcześniej, po przyjeździe do Londynu.

Według bliskich znajomych aktorki w sprawę już zaangażowała się prestiżowa kancelaria adwokacka. Będą starali się przekonać władze, by chłopak dostał brytyjskie obywatelstwo. Emma nie wyklucza też wszczęcia procedury adopcyjnej.