W zeszłym miesiącu Emma dostała list z innej uczelni. W brytyjskim Cambridge dostała się na kursy angielskiej literatury. Przyjaciele młodej gwiazdy twierdzą, że raczej nie będzie miała kłopotu z wyborem. „Yale to jej marzenie. Zgłoszenia wysłała do kilku szkół, ale wiadomość stamtąd, rozwiała wszelkie jej wątpliwości" - mówili. Aktorka od razu uspokoiła swoich fanów. „Studia nie będą przeszkodą w mojej karierze. Jodie Foster studiowała i grała w filmach, Natalie Portman też. Mam też poczucie, że uniwersytet zrobi ze mnie lepszą aktorkę. Doświadczę wielkiej życiowej zmiany. Poznam nowych ludzi, nauczę się działać pod presją. Nie chcę być jedną z tych „gwiazdek", które nigdy nie zrobiły same prania, czy nie jechały komunikacją miejską" - komentowała.