Zaczesane do tyłu włosy, porcelanowa cera, mocno zaznaczone usta, wytuszowane rzęsy i głębokie spojrzenie – Emma Watson na okładce renomowanego magazynu wygląda diabelsko seksownie i jeszcze raz potwierdza, że jej szczególne miejsce w świecie mody jest jak najbardziej uzasadnione. Odkrywamy młodą gwiazdę w błyszczącej sukience Prady i z krótką fryzurą, która jak się okazało, może być też sprzymierzeńcem glamour i seksownego wyglądu. W tym numerze magazynu, który poświęcony jest tendencjom nadchodzącego lata, Miss Watson mówi również szczerze o swojej karierze, o tym, co lubi i o projektach modowych.

Emma Watson została bardzo szybko zauważona na czerwonym dywanie. Jej wybory modowe zwróciły uwagę wielkich kreatorów mody, a wśród nich również marki Burberry, którą długo reprezentowała. Najbardziej interesuje ją jednak wspomaganie młodych talentów ze świata projektów, jak na przykład Hakaan Yildirim i Erdem Moralioglu: „Pomyślałam sobie, ze jeżeli media piszą o tym, co mam na sobie, mogłabym nosić ubrania młodych angielskich projektantów, żeby zrobić im trochę reklamy”. I przeszła od słów do czynów.

Poza umiłowaniem doskonale skrojonych kreacji, gwiazda jest również znana z zaangażowania w realizację idei sprawiedliwego handlu. Bierze udział w kilku inicjatywach tego typu, a nawet, jest stylistką marki People Tree, dla której przygotowuje kolekcje kaspułowe: „ To była ciężka praca. Nie miałam świadomości, w co się angażuję. Pracowałam dwanaście godzin dziennie na planie Harry`ego Pottera, a potem jeszcze dwie godziny w domu nad projektami ubrań.”

Praca przyniosła jednak rezultaty, bo po zapłaceniu honorarium fotografowi, zaproszeniu do pozowania przyjaciół jej projekty spotkały się z prawdziwym sukcesem i wpadły w oko kreatorce mody Albercie Ferretti, która poprosiła ją o współpracę przy przygotowywaniu kolekcji eco-friendly.

Dwudziestojednoletnia Emma Watson, niedawno wybrana również nową muzą marki Lancôme, coraz pewniej czuje się w nowej roli femme fatale.