JENNIFER HUDSON Nikt nie mógł uwierzyć w to, co spotkało Jennifer Hudson. Jej szwagier, 27-letni William Balfour, zamordował w październiku matkę, brata i siostrzeńca laureatki Oscara.

MARK RUFFALO Aktor znany z kinowego hitu „Zodiak” jest w żałobie. Na początku grudnia policja znalazła ciało jego brata Scotta. Według zeznań świadków mężczyzna strzelił sobie w głowę, grając w rosyjską ruletkę.

JOLA RUTOWICZ Do Joli nie przyznaje się nawet jej rodzinny Piotrków Trybunalski. Różowy, pluszowy koń, długie paznokcie, mocna opalenizna i atmosfera skandalu, jaką roztaczała wokół siebie – to jej znaki rozpoznawcze. Prawdopodobnie wyznaje zasadę – nieważne, co o mnie mówią, ważne, że mówią.

AMY WINEHOUSE To był kolejny, bardzo intensywny rok dla Amy Winehouse. Choć brytyjskiej artystce nie udało się wydać nowej płyty, nie pozwoliła o sobie zapomnieć. Co najmniej dwa razy trafiła na odwyk narkotykowy. Jej najbliżsi nie mają jednak wątpliwości, że jeszcze tam wróci.

JUSTYNA STECZKOWSKA KONTRA DODA Nikt się nie spodziewał, że wymiana prowadzącej lodowy show TVP 2 (Tatianę Okupnik zastąpiła Justyna Steczkowska) sprowadzi na ten program lawinę. Ważniejsze od jazdy na łyżwach były słowne potyczki jurorki Dody i Justyny. Steczkowska dolała jeszcze oliwy do ognia, kiedy w „Gali” przyznała: „Dorota Rabczewska powiedziała w swoim życiu już tyle głupot, że kolejne niczego nie zmienią”.

WERONIKA ROSATI Zawrzało, kiedy w gazetach i portalach internetowych opublikowano zdjęcia Weroniki Rosati kłócącej się, a potem całującej z 68-letnim Andrzejem Żuławskim. Między reżyserem i aktorką są 44 lata różnicy! Żuławski, zapytany przez „Galę”, co łączy go z Weroniką, powiedział: „Chciałem wyciągnąć dziewczynę ze spirali nonsensu. Nie jestem kimś, kto rzuca się na niewinne kobiety w galeriach handlowych”.

NAOMI CAMPBELL Trafił swój na swego. Najsłynniejsza czarnoskóra modelka wreszcie spotkała mężczyznę godnego siebie. Naomi Campbell i Vladislava Doronina połączył wspólny „problem”. Oboje mają kłopoty z poskromieniem agresji. Ona bije asystentki telefonem komórkowym, a on paparazzich próbujących zrobić im zdjęcia.

Koło fortuny Pieniądze nie gwarantują szczęścia. To wiemy. Jednak miliony dolarów, którymi obracają gwiazdy show-biznesu, oddziałują na wyobraźnię. Nawet bardziej niż ich podboje miłosne i sława.

MADONNA I GUY RITCHIE Najgłośniejszy rozwód roku! Madonna i Guy Ritchie nie są już małżeństwem. Przez długi czas spekulowano, jak gwiazdy podzielą olbrzymi majątek. Przed ślubem nie podpisali intercyzy. Teraz już wiadomo. Reżyser, który podkreślał, że nie chodzi mu o pieniądze, wywalczył... 75 milionów dolarów „odszkodowania”.

ANGELINA JOLIE Poprzeczkę podniosła Jennifer Lopez, która za pierwsze zdjęcia swoich dzieci Emme i Maksa zażądała 6 milionów dolarów. Już wtedy było wiadomo, że Angelina zacznie negocjacje od dużo wyższej kwoty. Skończyło się na niebotycznej sumie 14 milionów dolarów. Vivienne i Knox to obecnie najdroższe okładkowe dzieci na świecie.

JOHNNY DEPP Pierwsze trzy części „Piratów z Karaibów” zarobiły prawie trzy miliardy dolarów. Dlatego nikogo nie zdziwiło, że wytwórnia Disneya myśli o kontynuacji serii. Producenci zaczęli negocjacje od najważniejszego aktora w filmie – Johnny’ego Deppa, który wcielił się w postać Jacka Sparrowa. I od razu padł rekord. Aktor zainkasuje ponad 56 milionów dolarów za występ w czwartej części. „Sukces tej serii to zasługa Deppa. Wszyscy o tym wiedzą” – komentowali fani.

ROBERT KUBICA Ten 24-letni sportowiec jest pierwszym Polakiem, który brał udział w wyścigach Formuły 1 i stanął na najwyższym stopniu podium podczas Grand Prix tych zawodów w czerwcu. Szybka jazda oznacza dla mistrza kierownicy szybkie i duże pieniądze. Spekuluje się, że w 2009 roku Robert zarobi ok. 12 mln euro.

HEATHER MILLS I PAUL MCCARTNEY Przez chwilę to do niej należał rekord „nawiązki” po rozwodzie. Heather za małżeństwo z eksbeatlesem „zarobiła” 50 milionów dolarów. Gorzka bitwa trwała prawie dwa lata. Była modelka chciała dostać połowę z szacowanego na 800 milionów dolarów majątku muzyka. „Zatriumfowała sprawiedliwość” – przyznał po ostatniej rozprawie Paul McCartney.