Ewa Drzyzga prowadziła "Rozmowy w Toku" przez 16 lat! Dziś dziennikarka i prezenterka przyznaje, że był to prawdziwy emocjonalny "roller coaster". Drzyzga regularnie gościła osoby, które wyróżniały się niecodziennym wyglądem, zachowaniem, dziwnym hobby lub też ludzi, którzy przeszli przez życiowe tragedie. Ewa często wzruszała się na planie programu, czasem nie mogła zapanować nad głosem. Jednak mimo wszystko szybko wracała do równowagi, bo jest profesjonalistką. A jednak, jak opowiada Drzyzga w nowej "Gali", stres i napięcie dawały o sobie znać. Drzyzga stała się pracoholiczką, nie umiała odpocząć, a zawsze, gdy rozstawała się z pracą na dłużej (na przykład podczas urlopu), chorowała. Co było dla niej najtrudniejsze przy pracy nad "Rozmowami w Toku"? Jak ostatecznie poradziła sobie z wielkimi emocjami i dużym stresem? Drzyzga zdradziła wszystko w wywiadzie dla "Gali"!

Ewa Drzyzga (49) przyznała, że przez stres, jakiego doświadczała niemal codziennie w pracy, cierpiał cały jej organizm. Okazało się, że nawet silne bóle kręgosłupa, na jakie cierpiała Drzyzga, były spowodowane przewlekłym stresem:

Parę lat temu jedna z fizjoterapeutek, która próbowała mnie postawić na nogi, powiedziała: „10 sesji terapii manualnej powinno pomóc”. Minęło 10. spotkanie i nic. Wtedy pani Ola powiedziała, że bierze sobie za punkt honoru wyprowadzenie mnie z tego stanu, w którym się znalazłam. Jej zdaniem emocje innych ludzi, którzy dzielili się ze mną swoimi historiami w „Rozmowach w toku”, brałam za bardzo do siebie. Usłyszałam, że jeśli tego nie zmienię, nie pozbędę się bólu kręgosłupa - mówi Drzyzga w "Gali".

Drzyzga po tej diagnozie przestraszyła się, że jeśli nie choć trochę nabierze dystansu, to doszczętnie zrujnuje swoje zdrowie.

Są takie koncepcje, że jedni odchorowują stresy, napięcia, przepracowanie,spinając mięśnie. Mięsień robi wtedy się kamieniem, nerw jest uciskany i nie przewodzi w należyty sposób sygnałów. A inni reagują na stres tak, że cierpią ich narządy wewnętrzne. Stres atakuje wątrobę, żołądek, serce... Ja musiałam się zatrzymać, żeby ochronić moje zdrowie.

Teraz Ewa Drzyzga prowadzi zupełnie inny program: 36,6°C. Jak czytamy na stronie TVN, jest to rodzaj medycznego talk show. Drzyzga w asyście ekspertów – lekarzy, zajmuje się nie tylko sposobami leczenia, ale też skutecznymi metodami dbania o zdrowie. W "Gali" dziennikarka zapewnia, że i w tym programie nie brakuje emocji! Poza tym Drzyzga opowiedziała nam też o swoich najbliższych - mężu i dwóch synach, a także o tym, jak zmieniło się jej życie po zakończeniu "Rozmów w Toku".

Cały wywiad z gwiazdą przeczytacie w nowej "Gali", która od 21 sierpnia jest w sprzedaży!