Zaczęło się od walentynek. Już wtedy znajomi George’a szeptali mediom, że największy playboy Hollywood bardzo się zmienił. Niewielu z nich pamięta, kiedy aktor ostatnio zachowywał się tak „dziwnie”. Na szczęście znana jest przyczyna tej metamorfozy. To miłość. Od lat powtarzał, że nie zamierza mieć dzieci. „Fajnie pobawić się z Maddoksem albo Shiloh, pociechami Brada. Jednak po dwóch godzinach jestem wyczerpany. To raczej pełnoetatowe zajęcie” – śmiał się.

Jednak Sarah Larson, kelnerka, którą poznał w nocnym klubie, sprawiła, że zmienił zdanie. „To niesamowite. Jednego dnia zarzeka się, że nigdy nie zostanie ojcem, a drugiego zaczyna się nad tym zastanawiać. Już teraz wyobraża sobie, jakby to było mieć potomka. I chyba naprawdę podoba mu się ta myśl. Ona musi mieć na niego olbrzymi wpływ” – tłumaczył Matt Damon, jeden z najbliższych przyjaciół George’a.

I rzeczywiście. Sarah, jako pierwszej z długiej listy kobiet, z którymi się spotykał, udało się przekonać George’a, by pomyślał o przyszłości. Złośliwi twierdzą, że dla niej ta znajomość to los wygrany na loterii. Jednak prawda jest inna. „Po raz pierwszy to George musi się starać o kobietę. Prawie stanął na głowie, żeby dała mu swój numer telefonu. Później wcale nie było łatwiej. Nadskakuje jej, dba, by niczego nie brakowało. Ciągle wymyśla nowe atrakcje. Ona chyba poddaje go testowi na prawdziwość jego uczuć” – mówił znajomy aktora.

George dojrzał w błyskawicznym tempie. W walentynki zabrał ukochaną do Las Vegas. Wynajął dla nich najdroższy apartament w mieście. Po romantycznej kolacji tańczyli przy hotelowej fontannie. Po powrocie do Los Angeles Sarah dostała komplet kluczy, który pasuje do rezydencji aktora i jego letniej willi nad jeziorem Como we Włoszech. Do breloczka dołączona była karteczka: „Zamieszkasz ze mną?”.

Podczas Oscarów George nie odstępował Sarah na krok. Brad Pitt śmiał się nawet, że muszą być do siebie przywiązani albo skuci kajdankami. Bo jego przyjaciel zwykle szukał okazji, by choć na moment oderwać się od swoich towarzyszek i porozmawiać z kolegami. Sam Clooney, poproszony przez dziennikarzy o komentarz, starał się obrócić wszystko w żart. „Nie widzę żadnych zmian. Znalazłem co prawda kilka nowych zmarszczek, ale już prawie o nich zapomniałem” – odpowiadał w swoim stylu.

Media już spekulują, kiedy najbardziej zatwardziały kawaler zdecyduje się oświadczyć Sarah. Przed radosną nowiną, że zostanie ojcem, czy może już po. Jedno jest pewne. Życie George’a już nigdy nie będzie takie samo. I wcale nie wygląda z tego powodu na zasmuconego.