George Michael nie żyje.Artysta zmarł 25 grudnia w Wielkiej Brytanii. Miał 53 lata. Nie do końca wiadomo, co właściwie się stało. Zagraniczne media piszą o "tajemniczej śmierci" piosenkarza. Oficjalnie nigdy nie mówiło się, że Michael choruje lub ma inne problemy, choć od dawna szeptano, że gwiazdor prawdopodobnie ma AIDS. Te informacje nie zostały jednak nigdy potwierdzone. Obecnie mówi się, że najprawdopodobniej George Michael zmarł na atak serca.

AKTUALIZACJA: To już oficjalne. George Michael zmarł z powodu niewydolności serca. Taką informację przekazał jego menedżer.

Z wielkim bólem w sercu zawiadamiamy, że nasz ukochany syn, brat i przyjaciel odszedł w spokoju w swoim domu w okresie świątecznym.

Taką treść oświadczenia przedstawił mediom 25 grudnia rzecznik artysty.

George Michael (53) był muzyczną legendą. Okres jego największej popularności przypadł na początek lat 80-tych, kiedy wylansował przeboje Last Christmas i Careless Whispers. Wtedy razem z przyjacielem Andrew Ridgeley'em tworzył grupę Wham!. Ich pamiętne przeboje do dziś grane są w radiach, a bez Last Christmas chyba nikt nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia.

A jednak George Michael uważał Wham! za swoje przekleństwo. Po rozpadzie zespołu jako artysta poszedł w zupełnie innym kierunku muzycznym. Za jego najlepsze utwory uchodzą m.in. Fast Love i Jesus to a Child, pochodzące z najlepiej ocenianego przez krytyków albumu Older (1996)

W latach 90-tych modna była nie tylko muzyka George'a Michaela, ale także jego seksowny rockowy styl. Swój hołd światowi mody Michael złożył w 1990 roku hitem Freedom. Wystąpiły w nim najsłynniejsze supermodelki tamtych czasów, m.in. Naomi Campbell, Cindy Crawford, Linda Evangelista i Christy Turlington. W słynnym klipie do Freedom Michael symbolicznie zrywał ze swoim pierwszym, nieco cukierkowym, wizerunkiem.

George Michael zmarł 25 grudnia 2016 roku, pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia. Będzie go nam brakować.

Artystę żegnają takie sławy, jak Madonna, Bryan Adams, Elton John, Robbie Williams czy Ellen DeGeneres. Gwiazdy zamieszczają wzruszające wpisy w mediach społecznościowych. Przypomnijmy, że w tym roku pożegnaliśmy też Leonarda Cohena, umarł też Prince.