Wprawdzie nie jest to materiał najnowszy, ale nierzadko premierowy. Aż 10 utworów nie było wcześniej publikowanych. I to dla fanów Grzegorza z pewnością spora gratka. Poza tym warto znać świetne, a nie zawsze pamiętane duety artysty, jak „Naprawdę nie dzieje się nic” ze Zbigniewem Zamachowskim czy „Byłem w Nowym Jorku” z Anną Marią Jopek (to z płyty DVD).

Ten album to także niezły przykład ewolucji, jaką przeszedł Turnau w ciągu ostatniego ćwierćwiecza. Jego pierwsze nagranie „Nowe wyzwolenie” z 1984 roku, do tekstu Witkacego, brzmi jeszcze dość patetycznie. Z czasem artysta ewidentnie nabrał do siebie dystansu, zyskał swobodę. I pewnie dlatego poezja śpiewana w jego wykonaniu nadal cieszy i – w większości – się nie starzeje. Nawet jeśli „Wspomnienie” do wspaniałego tekstu Tuwima, po mistrzowskiej interpretacji Czesława Niemena, nie tylko on powinien sobie odpuścić.

Grzegorz Turnau, „DO ZOBACZENIA”, Pomaton EMI