GWYNETH PALTROW Wracam do gry

Udostępnij

Ma wszystko. Urodę, wspaniałą rodzinę i sławę. Gwyneth Paltrow wciąż jednak nie może w pełni cieszyć się swoim szczęściem. Niedawno przyznała, że miała depresję. A media wciąż donoszą o kryzysie w małżeństwie z wokalistą Coldplay Chrisem Martinem. Czy powrót do pracy pozwoli jej w końcu uporać się z problemami?

GWYNETH PALTROW Wracam do gry

To otwarta wojna. Obie strony nie przebierają w środkach. Kiedy aktorka skrytykowała paparazzich za zniszczenie życia Britney Spears, oni rozpuścili plotki dotyczące jej małżeństwa. „Dlaczego Gwyneth Paltrow i Chris Martin nie pokazują się razem? Mają poważne kłopoty małżeńskie” – taki komunikat trafił do wszystkich amerykańskich brukowców. Po pierwszych publikacjach plotka zaczęła żyć własnym życiem. Spekulowano, że kryzys związany jest z jej ostatnimi kłopotami zdrowotnymi. „Chris od dawna nie może porozumieć się z żoną. Chciała kolejnego dziecka i kiedy poroniła, zamknęła się w sobie” – pisał magazyn „Star”. Gwyneth zareagowała błyskawicznie. Po raz kolejny zdementowała plotki, że straciła dziecko. „Szpital odwiedziłam z powodu silnego bólu brzucha”. Później, w wywiadzie dla „Glamour”, zdradziła, dlaczego unika reporterów. „Na początku związku umówiliśmy się z Chrisem, że chronimy nasze życie prywatne. Nie chcemy być parą, która ma stałe miejsce w tabloidach – mówiła. – Plotki o kryzysie to brednie”.

POCZĄTKI SŁAWY
Gwyneth miała czas, by przywyknąć do błysków fleszy. Jest córką aktorki Blythe Danner i zmarłego w 2002 roku Bruce’a Paltrowa, producenta telewizyjnego. Już w wieku 11 lat występowała na scenie u boku matki. Wtedy jednak nie myślała o aktorstwie jako o sposobie na życie. „Dorastałam we wspaniałej rodzinie. Rodzice na każdym kroku powtarzali, że ja i moje rodzeństwo jesteśmy najlepsi na świecie. Kiedy słyszy się to codziennie, człowiek nie boi się próbować różnych rzeczy. Zawsze można liczyć na wsparcie i pomoc najbliższych” – mówiła. Występy na scenie traktowała bardziej jako przygodę. Tak było do czasów studiów. Gwyneth wybrała archeologię na Uniwersytecie Kalifornijskim. Po kilku miesiącach zajęć, w 1990 roku, zdecydowała się rzucić szkołę. Wyjechała do Londynu, gdzie wkrótce dostała rolę w przedstawieniu „Dowód” w awangardowym teatrze Donmar Warehouse. Dlatego przez pierwsze kilka lat jej aktorskiej kariery wiele osób myślało, że jest... Angielką. Rok później zadebiutowała na ekranie, w filmie „Shout”. Nie był to kasowy sukces, ale Gwyneth przestała być anonimowa. Jeszcze w tym samym roku wystąpiła u Stevena Spielberga.

KLĄTWA NAZWISKA
To nie była duża rola. Ale zdobyła ją bez wysiłku. Podczas rodzinnego obiadu, na którym pojawił się reżyser zaprzyjaźniony z jej rodzicami, przyznała, że teraz jest aktorką. Spielberg od razu zaoferował pomoc. 19-letnia Gwyneth wcieliła się w postać Dzwoneczka w „Hook”, filmowej adaptacji „Piotrusia Pana”. „Na planie kilka osób dało jej do zrozumienia, że to tak naprawdę wpływy ojca sprawiły, że dostaje propozycje. Musiała zacisnąć zęby i pokazać wszystkim, że ma też talent” – mówiła jej pierwsza agentka. Zrezygnowała z życia prywatnego. Kiedy nie grała, uczyła się aktorstwa na kursach. Dużo pracowała nad dykcją i akcentem. Po nauce w prywatnych szkołach Gwyneth mówiła jak angielska dama. Nie chciała tego zmienić. Wręcz przeciwnie. Bawiło ją to, że wszyscy myśleli, że pochodzi z Wielkiej Brytanii. Łatwiej jej było ukryć rodzinne koneksje. W końcu wygrała swój pierwszy casting. Pech chciał, że w serialu „Cruel Doubt” zagrała u boku... matki. Krytycy zaczęli zauważać jej zaangażowanie. Stopniowo dostawała coraz lepsze recenzje. Nie tylko dlatego, że jest córką Bruce’a i Blythe. Jednak prawdziwy przełom miał dopiero nadejść. W 1995 roku zdobyła rolę w kultowym już thrillerze „Siedem”.

KSIĄŻĘ Z BAJKI
Kiedy pojawiła się na planie fi lmu, męska część ekipy wstrzymała oddech. Również Brad Pitt nie mógł oprzeć się jej wdziękowi. Gwyneth grała jego żonę. Pod koniec pracy nad fi lmem zapomnieli, że to tylko wymysł scenarzystów. „Świetnie razem wyglądali. Zachowywali się, jakby właśnie wrócili z miesiąca miodowego” – opowiadała znajoma aktorki. Szybko się zaręczyli. Wydawało się, że są dla siebie stworzeni. Dopiero po rozstaniu w 1998 roku Gwyneth przyznała, że podziwia Brada za jego cierpliwość. „Byłam okropna, a on mimo wszystko wytrzymywał ze mną. Kocham go i życzę mu jak najlepiej” – mówiła ze łzami w oczach w programie Diane Sawyer. Oficjalnie mówili, że nie mogli pogodzić życia prywatnego z zawodowym. Jednak znajomi pary przyznawali, że chodziło o coś zupełnie innego. „Miała obsesję na jego punkcie. Kiedy spotykał się z kolegami, wpadała w histerię” – mówili. Gwyneth szybko znalazła pocieszenie. Na planie „Zakochanego Szekspira” poznała Bena Affl ecka. Tym razem jednak nie popełniła poprzednich błędów. Jak mówi, pomogły jej regularne ćwiczenia jogi. „Znalazłam spokój. Wiedziałam już, kim jestem, i zaczęłam się uczyć siebie w nowej roli” – mówiła. Kiedy spotykała się z Bradem, nie było dnia bez ich zdjęcia w gazetach. Z Benem było inaczej. Gwyneth nie zdradzała już żadnych szczegółów dotyczących życia prywatnego. Parą byli przez dwa lata. W 2000 roku nagle przestali pojawiać się razem na bankietach. To był jedyny sygnał, że dzieje się coś złego. Później media łączyły ją między innymi z księciem Albertem, hiszpańskim księciem Felipe, greckim Nicholasem oraz z aktorem Lukiem Wilsonem i piosenkarzem Bryanem Adamsem. Pisano również o tym, że zeszła się z Benem Affl eckiem, z którym zagrała w komedii romantycznej „Gra o miłość”. Para jednak zgodnie potwierdziła, że są już tylko przyjaciółmi.

 

PRAWDZIWA MIŁOŚĆ
Po ataku na World Trade Center Gwyneth przestała się czuć bezpiecznie w USA. Domy w Los Angeles i Nowym Jorku zamieniła w schrony. Zgromadziła maski przeciwgazowe, apteczki i zapasy wody. Następnie wyznała, że przestaje pić alkohol. To było zaraz po śmierci jej ojca. Przyjaciele zaczęli się o nią poważnie martwić. „W Los Angeles nie da się żyć. Jest za bardzo zdominowane przez facetów” – mówiła po przeprowadzce do Londynu. I niedługo później poznała kogoś, kto odmienił jej życie. Spotkali się na koncercie Coldplay. Wokalista Chris Martin, młodszy od aktorki o pięć lat, był zafascynowany jej karierą fi lmową. Długo rozmawiali. Kiedy wychodziła, poprosił o jej numer telefonu. Po kilku miesiącach byli już zaręczeni. W 2003 roku wzięli cichy ślub. Zmarłego Bruce’a Paltrowa zastąpił Steven Spielberg. To on poprowadził Gwyneth do ołtarza. Córeczka Apple przyszła na świat w maju 2004 roku. Aktorka poświęciła karierę, żeby zająć się dzieckiem. „Odnalazłam priorytety. Teraz liczą się tylko Apple i Chris” – mówiła. Mimo że producenci próbowali wpłynąć na zmianę jej decyzji, Gwyneth konsekwentnie odrzucała wszelkie propozycje. W 2006 roku urodziła drugie dziecko, synka Mosesa. Wtedy krytycy coraz częściej mówili o niej w kontekście straconego talentu. Gwyneth jednak miała już zupełnie inny pomysł na życie. „Pracuję tylko wtedy, kiedy mam na to ochotę. Teraz szukam wrażeń artystycznych, a nie patrzę na ewentualny sukces fi lmu” – mówiła jeszcze niedawno. Jednak po paru latach przerwy postanowiła wrócić do pierwszej ligi aktorskiej. „Iron Man”, gdzie zagrała u boku Roberta Downeya Jr., jest pierwszym krokiem w tym kierunku. Praca ma też terapeutyczne działanie. Gwyneth w wywiadzie dla „Vogue’a” przyznała, że po urodzeniu dzieci cierpiała na depresję. „Nie czułam się dobrze w swoim ciele. Miałam wrażenie, że mój umysł i organizm były od siebie oddzielone” – mówiła. Jej znajome dodają, że Gwyneth sama szuka sobie problemów. Jednak w takich chwilach zawsze może liczyć na Chrisa.

Komentarze

Marcelina Zawadzka

Vero Moda - Sweter

Kup teraz

129.9 zł

Spódnica sp25

Kup teraz

89 zł

Carinii - Szpilki

Kup teraz

179.9 zł

Mango - Płaszcz Manuela

Kup teraz

199.9 zł