Ostatecznie rozstali się kilka miesięcy temu. Nikt dokładnie nie wie kiedy, ponieważ ani Halle, ani Gabriel nie wydali oficjalnego oświadczenia. „To musiało stać się na początku 2010 roku. Mimo że później jeszcze często byli widywani razem, stwarzali tylko pozory szczęśliwie zakochanych. Chcieli uniknąć niepotrzebnego rozgłosu” – podawał portal TMZ. Powołując się na znajomych gwiazd, dziennikarze jako powód rozstania podali różnicę wieku. „Halle jest starsza od Gabriela o dziewięć lat. Na początku w ogóle nie zwracali na to uwagi. Ale z czasem coraz częściej nie mogli się dogadać. Nawet w tak prozaicznych sprawach jak wakacje czy plany na kolejne wspólne wieczory” – donosił TMZ ktoś dobrze poinformowany.

Rozstanie przebiegło w pokojowej atmosferze. Na początku media pisały, że Gabriel i Halle zgodzili się po równo podzielić opieką nad ich córką Nahlą. Później, po kolejnych przeciekach, okazało się, że para dopiero pracuje przy pomocy swoich adwokatów nad odpowiednią umową dotyczącą podziału wspólnego majątku i określenia czasu spędzanego z dzieckiem. I właśnie podczas negocjacji tego drugiego punktu pojawiły się pierwsze problemy.

Przez zobowiązania filmowe Halle Gabriel nie mógł regularnie widywać się z córką. Kiedy aktorka wyjeżdżała na zdjęcia do produkcji „Dark Tide” do RPA (na planie związała się z Olivierem Martinezem), model powiedział: „Dość!”. „Zażądał, by Halle zostawiła Nahlę pod jego opieką. Gdy odmówiła, zaproponował, że do Afryki pojedzie jako pełnoetatowa »niania« dla córki. Odwołał nawet swoje zobowiązania” – opowiadał znajomy Gabriela. Aktorka dała się przekonać do tego pomysłu. Niestety, nie zdawała sobie jeszcze sprawy, że Aubry potraktuje wyjazd jako przygotowanie do wojny o córkę. We wrześniu 2010 roku, tuż po powrocie z trwającego trzy miesiące wyjazdu, zaczął sugerować, że podejmie kroki zmierzające do przejęcia całkowitej opieki nad Nahlą. Wtedy jednak nikt nie brał na poważnie gróźb Gabriela. Aż do teraz.

W styczniu do sądu wpłynął pozew, w którym model domaga się przyznania mu opieki nad Nahlą. Chce udowodnić, że Halle jest złą matką. To z kolei tak wzburzyło aktorkę, że zrezygnowała z kolejnego filmu, by skupić się tylko na walce o córkę. Z dnia na dzień konflikt pomiędzy byłymi partnerami nabiera rumieńców. Zwiększa się też lista zarzutów, jakie mają do siebie.

Mimo że to nie Halle rozpoczęła sądową (i medialną) walkę o córkę, z jej „obozu” co chwila wyciekają bardzo poważne oskarżenia w stosunku do byłego kochanka. Najpoważniejsze są te, w których nazywają go rasistą. „Wielokrotnie podczas karczemnych awantur wykrzykiwał do Halle, że jest »czarnuchem«. Bała się go” – zdradzał przyjaciel gwiazdy Stephane Bibeau. Te rewelacje potwierdziła była partnerka modela, z którą spotykał się między 2003 a 2005 rokiem. Przyznała, że Gabriel nie traktuje kobiet z szacunkiem. „Pogardliwie wyrażał się też o ludziach o innym niż biały kolorze skóry. Dlatego byłam tak bardzo zaskoczona, że związał się akurat z panią Berry. To furiat i frustrat. Zamierzam się z nią skontaktować i zaproponować swoją pomoc w sprawie. Mogę nawet zeznawać przed sądem” – mówiła. Na razie nie wiadomo, czy Halle dołączy ją do swojej listy świadków (ponoć bardzo pokaźnej). Pewne jest jednak to, że nie zapomni Gabrielowi rasistowskich odzywek. Nie mówi głośno o domowych awanturach, ale w wywiadzie dla magazynu „Ebony” oświadczyła, że jej córka jest czarna. „Przez lata miałam problem z identyfikacją siebie. W końcu zrozumiałam, że jestem czarna. Nahla to moja córka, więc ona też jest czarna”.

Wypowiedź wywołała u Gabriela wściekłość. Od narodzin Nahli przekonywał wszystkich, że jego córka jest biała. „Wpadał w szał, gdy ktoś twierdził, że jest inaczej. A teraz Halle jednym wywiadem, cytowanym później przez wszystkie media, zburzyła budowany przez niego mit” – komentowali znajomi aktorki. Niestety, ta prowokacja niekorzystnie odbiła się na bezbronnej Nahli.

„Po powrocie od ojca moja córka jest zestresowana. Boi się też do niego jechać. Wygląda to wręcz na panikę” – zdradziła ostatnio Halle. Nie chciała dokładnie wyjaśnić, co może być powodem takiego zachowania dziewczynki, ale zasugerowała, że Gabriel stara się zrobić córce pranie mózgu. Zarzuciła mu też, że nawet gdy spędza czas z Nahlą, nie zajmuje się nią. Ponoć robią to za niego opiekunki lub kolejne przelotne kochanki. Aktorka była bardzo zbulwersowana, gdy pod koniec 2010 roku model związał się z gwiazdą reality show Kim Kardashian. „Nie chciała, żeby jej córka stała się telewizyjną sensacją. Kim wykorzystuje każdą okazję do promocji swojej osoby. Mogłaby też próbować wciągnąć Nahlę do show-biznesu. Czyli zrobić to, czego tak bardzo unika Halle” – opowiadała przyjaciółka aktorki. „Ostrzegała Gabriela, żeby nie ważył się do tego dopuścić”.

Gabriel od razu wytoczył najcięższą artylerię. W pozwie udowadniał, że Halle nie jest dobrą matką. Szczegółowo opisał ich wspólny pobyt w RPA, gdzie Halle kręciła film z Olivierem Martinezem.

 

„Produkcja wynajęła nam domy obok siebie. Bardzo wczesnym rankiem Halle podrzucała mi Nahlę. Bywało, że znikała na kilka dni i nocy. Córka dopytywała się o mamę, ale nie było z nią żadnego kontaktu. Nie informowała nas o swoich planach” – tłumaczył. Narzekał też na wcześniejszy brak zaangażowania partnerki. Według niego aktorka unikała obowiązków związanych z wychowywaniem dziecka. Nie zmieniała swoich planów, żeby więcej czasu spędzać z córką. Wszystkie kłopotliwe czynności – jak naukę higieny, samodzielnego jedzenia czy ubierania zostawiała na głowie Gabriela lub sztabu opiekunek. Znikała, kiedy Nahla zaczynała płakać czy buntować się przeciwko jakimś nakazom. Była z nią tylko wtedy, gdy córka zachowywała się „właściwie”.

Na początku roku Halle poprosiła byłego partnera, by zajął się córką w czasie jej zdjęć do filmu „New Year’s Eve”. Gabriel miał przez dwa tygodnie zamieszkać z Nahlą w Nowym Jorku. Model nie zgodził się jednak na takie rozwiązanie. „Nie jestem opiekunem córki, tylko jej ojcem” – tłumaczył. Chciał przekonać Halle, żeby dziewczynka mogła zostać z nim w Los Angeles. A to z kolei było nie do przyjęcia dla aktorki. Ponoć to właśnie wtedy, za pośrednictwem poczty elektronicznej, obraziła byłego partnera. „Określenia, że nadaje się tylko do jednego i że traktowała go jak dawcę nasienia, były najłagodniejsze z całej tyrady” – zdradzała osoba znająca kulisy sprawy. „Gabriel nie zdecydował się upublicznić e-maili. Dla dobra córki chce je przedstawić tylko podczas rozprawy w sądzie rodzinnym. Sprawa będzie toczyć się za zamkniętymi drzwiami, więc będzie mógł liczyć na dyskrecję”. Gabriel twierdzi także, że dysponuje nagraniami z automatycznej sekretarki, na których wyraźnie słychać, że Halle nie traktuje go z szacunkiem. „To kilkuminutowa przemowa złożona z samych wulgaryzmów pod moim adresem” – mówił Aubry. Aktorka nie oszczędziła także ówczesnej partnerki modela Kim Kardashian. „Zarzuciła mi, że Kim ma kontakt z Nahlą. A to nie była prawda. Nową partnerkę przedstawię córce dopiero po pół roku znajomości” – odpierał zarzuty. Jednak z gwiazdą telewizyjnych show spotykał się tylko kilka tygodni.

Mimo spekulacji mediów Gabriel nie zdecydował się wystąpić o finansowe odszkodowanie. Za rozpad związku z Halle mógł dostać nawet kilka milionów dolarów. On jednak chce udowodnić, że oskarżenia o korzystanie z pieniędzy partnerki były nieprawdziwe. „Stać mnie na utrzymanie córki. Nie potrzebuję kasy Halle do zapewnienia jej życia na odpowiednim poziomie” – odgrażał się. Ironicznie wypowiadał się też o nowym ukochanym aktorki, sugerując, że założenie rodziny to ostatnia rzecz, o jakiej myśli Olivier.