Dojrzałam. Już nie wierzę w miłość do grobowej deski” – zadeklarowała ostatnio aktorka. „Kiedyś byłam na tyle niemądra, że mówiłam o kimś, że to ten jeden jedyny. Dziś wiem, że coś takiego jak uczucie na całe życie nie istnieje”. Halle nie zdawała sobie sprawy, jak wielkie zamieszanie wywołają jej słowa.

Fragmenty materiału z sierpniowego numeru brytyjskiego magazynu „You” wyciekły do sieci jeszcze przed jego publikacją. Właśnie wtedy zawrzało. Media praktycznie ogłosiły już koniec jej związku z modelem Gabrielem Aubrym. Spekulacje na temat poważnego kryzysu skończyły się, dopiero kiedy gazeta trafiła do sprzedaży. W wywiadzie aktorka przyznała, że nigdy już nie wyjdzie za mąż, ale nie dlatego, że jest nieszczęśliwa z obecnym partnerem. „Bardzo się kochamy. Mamy wspaniałą córkę Nahlę i takie samo spojrzenie na życie. Koncentrujemy się jednak na teraźniejszości, nie wybiegamy w przyszłość. Staramy się po prostu być dla siebie jak najlepsi. I nie myślimy w kategoriach: na zawsze. Będzie, co ma być” – mówiła.

MIŁOSNA KLĄTWA
Halle już wcześniej obiecała, że nigdy więcej nie weźmie ślubu. Zrobiła to w styczniu 2005 roku, zaraz po długim i bolesnym rozwodzie z drugim mężem, muzykiem Erikiem Benétem. Poznali się w 1997 roku po jego koncercie w Los Angeles. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Wymienili się tylko wizytówkami i każde poszło w swoją stronę. Halle leczyła jeszcze rany po rozstaniu z pierwszym mężem, bejsbolistą Davidem Justice’em i nie chciała się wiązać. Eric natomiast kilka lat wcześniej został wdowcem. Zadzwonił do niej dopiero po kilku miesiącach. „Opowiadał o swojej córce Indii, którą opiekował się sam po tragicznym wypadku samochodowym jej mamy. Mówił też o samotności i tęsknoście za miłością. Chyba to ją do niego przekonało” – donosiły znajome aktorki. Zaczęli się spotykać, a dwa lata później byli już zaręczeni.

Kłopoty nadeszły po ślubie. Halle coraz częściej przyłapywała męża na zdradach. Najpierw były to niewinne flirty, jednak z czasem sytuacja zrobiła się poważniejsza. Eric przyznał się żonie, że jest uzależniony od seksu. Mimo upokorzeń Halle próbowała ratować ich małżeństwo. Wspierała ukochanego podczas terapii, jednak muzyk wciąż nie mógł się oprzeć przelotnym romansom z fankami. Kiedy Halle nakryła go z dwoma kobietami w ich domu, powiedziała „dość!”. Była zdruzgotana. Zaczęła nawet wierzyć, że nad jej życiem uczuciowym ciąży klątwa.

NOWE ŻYCIE
Halle, zrażona poprzednimi doświadczeniami z mężczyznami, przestała więc szukać miłości na siłę. I jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, to miłość znalazła ją. Gabriel Aubry partnerował jej w reklamówce, którą kręciła dla domu mody Versace w listopadzie 2006 roku. Jak wspominali pracownicy planu, od razu między nimi zaiskrzyło. Dwa lata później przyszła na świat ich córka Nahla Ariela. „To był najszczęśliwszy moment mojego życia” – opowiadała aktorka, która zamiast na pracy zaczęła się wtedy koncentrować na dziecku. Konsekwentnie odrzucała kolejne scenariusze, żeby spędzać czas z córeczką. Nie próbowała też obsesyjnie wrócić do figury sprzed ciąży. „Zmieniłam dietę, więcej ćwiczę i zażywam witaminy. Ale bez przesady. Mam poważniejsze sprawy na głowie” – żartowała. Przy każdej okazji chwaliła też rodzicielskie umiejętności Gabriela. „Oboje mamy wolne zawody. Na szczęście zawsze mogę na niego liczyć. Kiedy mnie nie ma, on opiekuje się małą” – mówiła.

Złośliwi wciąż jednak spekulują, że ich miłość została stworzona przez agentów PR. Wyliczają, że zakochani nie spędzają ze sobą czasu, że choć żyją razem, każde z nich pochłonięte jest swoimi sprawami. Halle i Gabriel ignorują te plotki. We wcześniejszych relacjach aktorka starała się przekonać wszystkich, jak bardzo jest szczęśliwa. Czasami nawet zdradzała intymne szczegóły, żeby tylko zadowolić dziennikarzy. Niestety żaden z tych związków nie przetrwał próby czasu. Dlatego teraz aktorka postępuje inaczej. „Żyjemy z Gabrielem dla siebie i naszej córki. Nie dla mediów, producentów czy nawet fanów. Dla nich jest nasza praca. Wszystko co poza nią dotyczy tylko nas” – mówiła w programie Ellen DeGeneres. Czy ten sposób jest skuteczny? Wystarczy spojrzeć na Halle. Nigdy nie wyglądała na bardziej szczęśliwą.