HANNA I TOMASZ LISOWIE 19.30 – Hanna 21.10 – Tomasz

Udostępnij

Najbardziej medialne małżeństwo w Polsce znów będzie pracować razem! Teraz w telewizji publicznej. Tomasz Lis już ma swój polityczny show w Dwójce. Jego żona Hanna prawdopodobnie od wiosny będzie jedną z prowadzących „Wiadomości” w TVP 1.

HANNA I TOMASZ LISOWIE 19.30 – Hanna 21.10 – Tomasz

Mogę potwierdzić, że pani Hanna pojawi się niebawem w »Wiadomościach «. Na razie jednak nie chciałabym podawać żadnych terminów. Rozmowy są w toku” – informuje Aneta Wrona, rzeczniczka TVP. Nieoficjalnie mówi się, że nowe „Wiadomości” ruszą w kwietniu, najpóźniej w maju.

Prawdopodobne są dwa warianty: Hanna Lis poprowadzi program wspólnie z Piotrem Kraśką albo prezenterzy będą się w tej roli wymieniać. Jedno jest pewne: po okresie letargu telewizja publiczna znów dba o gwiazdy.

Sądząc po planach, w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się jeszcze innych spektakularnych powrotów. Negocjacje z Hanną Lis toczyły się od końca ubiegłego roku. Od blisko pół roku prezenterka była bez pracy. W tym czasie wyszła za mąż, przybrała nazwisko męża, przeprowadziła się wraz z nim do nowego domu, dementowała liczne plotki, zaprzeczała „faktom medialnym” i odrzuciła wiele propozycji zawodowych napływających z różnych stron.

Nie była zainteresowana prowadzeniem programu w telewizji śniadaniowej, pracą w telewizyjnej „Panoramie” ani występami w 7. edycji „Tańca z gwiazdami”. Nie pociągała jej nawet wizja własnego porannego programu publicystycznego.

Ambitna dziennikarka newsowa czekała na propozycję zgodną z jej zawodowymi aspiracjami i na jej warunkach. I doczekała się. „Pani Hannie Lis powinno się powieść. Nie jest gwiazdą na dorobku. Ma swoją pozycję. Jest trochę inna, reprezentuje rodzaj solidności ceniony przez ludzi. Poza tym budzi sporo sympatii, co zawsze jest dużym atutem” – mówi prof. Roch Sulima, antropolog kultury.

Sama zainteresowana nie komentuje zmian w „Wiadomościach” i w swoim życiu: „Na razie za wcześnie, by o tym mówić. Proszę zadzwonić, gdy już wszystko będzie wiadomo” – odpowiada. I trudno się dziwić takiej reakcji. Odkąd wraz z mężem Tomaszem Lisem rozstali się z Polsatem, niemal bez przerwy są w oku medialnego cyklonu. Nie gaśnie zainteresowanie ich planami zawodowymi, jeszcze bardziej – ich życiem prywatnym.

W tabloidach i internetowych portalach plotkarskich regularnie ukazują się zdjęcia obojga, razem albo osobno, z córkami albo bez, z psem Franzem albo bez, w kaloszach albo w wersji bankietowej. Nawet zdjęcia robione teleobiektywem zza płotu ich nowego domu w Konstancinie. Mniejsze zainteresowanie budzą wyróżnienia, jakie otrzymują. A warto wspomnieć, że Tomasza Lisa kilka dni temu nagrodzono statuetką branży mediowej i reklamowej Impactor – „za nieugiętą i wysoce etyczną postawę dziennikarską”.

Nic dziwnego, że w napięciu czekano na jego powrót do TVP. Autorski program w Dwójce „Tomasz Lis na żywo” wzbudził mieszane uczucia – w środowisku dziennikarskim pojawiło się wiele złośliwych komentarzy. Mimo to premierowy odcinek publicystycznego show obejrzało 4,53 mln widzów, a udziały TVP 2 w emisji programu wyniosły ponad 33 procent (co oznacza, że z oglądających w tym czasie telewizję co trzeci widz włączył program Lisa). Nadawany nieco później program Tomasza Sekielskiego i Andrzeja Morozowskiego „Teraz MY” tego samego wieczoru miał oglądalność 2,2 miliona widzów, mimo wizyty w studiu wypuszczonego z więzienia Marka Dochnala.

Przez pół roku nieobecności w telewizji Lisa można było oglądać w internecie. Również teraz, równocześnie z programem, ruszył serwis www.tomaszlisnazywo.pl.

Jak dalej potoczy się kariera najbardziej medialnego małżeństwa w Polsce? „Hanna jest naturalną gwiazdą, ma łatwiej. Natomiast intryguje mnie, czy powiedzie się Lisowi” – zastanawia się prof. Roch Sulima i dodaje: „Może jego program doczeka się dobrych not w kręgach opiniotwórczych, nie tylko w rankingach oglądalności. W zależności od tego, czy mu się uda, czy nie, mogą zostać zburzone pewne stereotypy związane z mediami, że gwiazda to ktoś do wynajęcia, prosty najemnik. Otóż nie! Na żadnych posiedzeniach komitetów nie ustala się, kto jest gwiazdą, nie namaszczają też na gwiazdę zakulisowe nominacje. To publiczność decyduje pilotem. Dlatego program Lisa będzie ciekawą próbą złamania przesądów na temat żywotności gwiazd. A ja życzyłbym sobie, aby gwiazda, która od jakiegoś czasu weszła na nieco niższą trajektorię lotu, znów wzbiła się wyżej. Czekam na jej pełny blask”.

Komentarze

Marcelina Zawadzka

Vero Moda - Sweter

Kup teraz

129.9 zł

Spódnica sp25

Kup teraz

89 zł

Carinii - Szpilki

Kup teraz

179.9 zł

Mango - Płaszcz Manuela

Kup teraz

199.9 zł