Daniel Radcliffe i pozostali członkowie obsady mieli przypięte do ubrań czerwone wstążeczki na znak pamięci o ich tragicznie zmarłym koledze. Rob Knox, odtwarzający rolę jednego z uczniów Hogwartu, Marcusa Belby’ego, został zamordowany w maju 2008 roku podczas bójki na noże w londyńskim barze.

Wierni fani już od rana gromadzili się na Leicester Square. Mieli ze sobą „czarodziejskie” atrybuty: peleryny, różdżki, blizny wymalowane na czole, okulary a’la Potter. „Kochamy Harry’ego Pottera i jesteśmy bardzo kreatywni. Staraliśmy się wiernie odtworzyć filmowe kostiumy. W ten sposób chcemy wyrazić, jak bardzo kochamy tych aktorów’”, wyjaśniła jednak z nastoletnich fanek.

Pewna 18-latka miała ze sobą transparent mówiący, że przyjechała specjalnie z Miami, aby zobaczyć Daniela Radcliffe’a. „Naprawdę bardzo chciałam tu być. Kocham te filmy i grających w nich aktorów i po prostu musiałam ich zobaczyć,” wyznała uszczęśliwiona Amerykanka po tym, jak udało jej się zdobyć autograf Radcliffe’a. 

Producenci spodziewają się, że „Harry Potter i Książę Półkrwi” znacząco wpłynie na dotychczasowy wynik finansowy serii. Filmy o Potterze zarobiły dotąd ponad 4,5 miliarda dolarów. W Polsce „Harry Potter i Książę Półkrwi” wyświetlany będzie od 24 lipca.