Według wyliczeń „Daily Mail”, podczas ceremonii rozdania Oscarów i Złotych Globów częściej dziękowano ze sceny Weinsteinowi niż Bogu! I w sumie nie ma się co dziwić, bo Harvey w Hollywood faktycznie miał status Boga. Czegokolwiek by się nie dotknął, zamieniła w złoto. Film, które produkował (ma na sowim kocie takie hity jak Mój tydzień z Marilyn, Angielski pacjent, Dziewięć, Gangi Nowego Jorku, Malena, czy kultowy już Zakochany Szekspir), zawsze były pewniakami w wyścigu do Bafty, Oscarów i Złotych Globów. I choć na swoim koncie miał zaledwie 2 nominacjo do najważniejszych nagród filmowych na świecie, to jednak sam przysłużył się do wygranych dziesiątek aktorów, reżyserów, scenarzystów, kostiumografów i scenografów. Na czym polegał jego fenomen? I jak zaczęła się jego przygoda z filmem?

Harvey Weinstein - początki kariery

Harvey Weinstein przeszedł na świat 19 marca 1952 w nowojorskim Queens. W wieku 27 lat wraz ze swoim bratem Bobem założył wytwórnię filmową Miramax, nazwa której pochodziła od imion ich rodziców – Miriam i Maxa. Dom producencki na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych stał się dominującym graczem amerykańskiego kina niezależnego. Harvey i Bob poczuli się przez to na tyle mocni, że w 1993 sprzedali swoją firmę korporacji The Walt Disney Company, choć zostawili sobie prawo do kierowania nią do 2005 roku. Wtedy też założyli The Weinstein Company, którą wspólnie kierowali do 10 października tego roku. Bo to właśnie dwa dni temu Harvey został wyrzucony z firmy, którą sam zakładał. Jego zwolnienie było reakcją spółki na oskarżenia, które padły pod adresem Weinsteina w artykule opublikowanym przez "The New York Times". Jakie dokładnie oskarżenie padły pod adresem producenta?

Harvey Weinstein - fala oskarżeń

Pod koniec zeszłego tygodnia dziennik opublikował obszerny artykuł, w którym opisała szokujące zachowania HarveyaWeinsteina wobec kobiet, na które ten miał sobie pozwalać przez minione 3 dekady!Weinstein bez zahamowań miał napastować i molestować kobiety, które starały się o pracę w branży filmowej. Wśród jego ofiar miały znaleźć się tak popularne gwiazdy jak Rose McGowan i Ashley Judd. To jednak nie wszystko...

Weinstein w pierwszym momencie oświadczył, że pozwie gazetę i będzie dochodził sowich praw. Wszystko wskazuje jednak na to, że jego kariera i tak została przetrącona już na dobre. Nie lepiej ma się obecnie także życie prywatne producenta.

Harvey Weinstein - kim są jego ofiary?

Od publikacji artykułu sprawa z dnia na dzień staje się coraz głośniejsza, a do bycia molestowanym przez producenta przyznaje się coraz więcej gwiazd kina, ale i telewizji. O niemoralnym zachowaniu Weinsteina w telewizji opowiedziała m.in. dziennikarka Lauren Sivan, przy której producent miał się rzekomo masturbować. Na liście ofiar producenta znalazły się także m.in. Gwyneth Paltrow, którą miał napastować, kiedy ta miała zaledwie 22 lata oraz ikona Hollywood - Angelina Jolie, której Harvey miał składać propozycje nie do odrzucenia w czasie, kiedy promowała Grę w serca, a więc w roku 1997.

Tygodnik "The New Yorker" przeprowadził ostatnio osobne śledztwo, w wyniku którego we wtorek  którego opublikował szokujące nagranie z 2015 roku, na którym wyraźnie słychać, jak Weinstein napastuje modelkę Ambrę Battilanę Gutierrez. Takiej fali obciążających oskarżeń nie wytrzymała żona producenta, biznes-woman Georgina Chapman, która w środę ogłosiła, że w obliczu wypływających kolejno dowodów na winę męża, odchodzi od niego i zabiera ze sobą ich wspólne dzieci.

Harvey Weinstein - kto go jeszcze broni?

Przy okazji Weinsteingate, dostało się także innym tuzom światka filmowego, które przez lata miały kryć Weinsteina. Dziennikarka Sharon Waxman twierdzi, że już w 2004 roku planowała napisać o nim artykuł, jednak wówczas publikację tekstu wstrzymali m.in. aktorzy Matt Damon i Russell Crowe, którzy wstawili się za producentem u wydawcy tygodnika.

Fala krytyki spadła ostatnio też na Bena Afflecka, który dołączył do grona gwiazd oburzonych oskarżeniami pod adresem Weinsteina (producenta publicznie bronią jeszcze m.in. Lindsey Lohan i Donna Karan). Jedna z ofiar Harveya oskarżyła jednak aktora, że okłamuje on swoich fanów, twierdząc, że nie wiedział nic o praktykach producenta. Aktorka przypomniała mu publicznie, że po tym, jak była napastowana przez Weinsteina, zwierzyła się Affleckowi, który miał na to zareagować, mówiąc: "Cholera! Kazałem mu, że przestał to robić". Ben Affleck nabrał jednak wody w usta i od czasu tej riposty nie publikuje niczego na swoim Twitterze.

Harvey Weinstein - upadła ikona Hollywood a Oscary

Niezależnie jednak od tego, ile ważnych osób Hollywood wiedziało o niecnych i niemoralnych praktykach Harveya Weinsteina, a ile dowiaduje się o nich dopiero teraz, nikt chyba nie ma już wątpliwości, że po skandalu Weinsteingate, amerykańska Fabryka Snów nigdy nie będzie już taka sama.

Pytanie tylko, czy wybuch tej afery cokolwiek zmieni. I jak głośno z październikowego zamieszania wokół Harveya Weinsteina będą śmiali się twórcy wyprodukowanych przez niego filmów podczas lutowej gali rozdania Oscarów. Oraz czy ktokolwiek zechce mu jeszcze podziękować ze słynnej sceny Dolby Theatre...