Legendarny producent filmowy przez cały miniony weekend walczył o to, aby zachować swoją intratną posadę w The Weinstein Corporation. Jak podały jednak amerykańskie media, mediacje z zarządem spółki, które podjął, nie przyniosły oczekiwanego przez niego rezultatu. Zarząd The Weinstein Co. postanowił wyrzucić współzałożyciela studia. Co więcej, na tym może się jednak nie skończyć. Portal The Wrap donosi, że wytwórnia najprawdopodobniej zmieni swoją nazwę, by odciąć się od skandalu. To będzie zapewne największy cios, jaki zostanie wymierzony Harveyowi!

ZOBACZ: HARVEY WEINSTEIN chce 50 mln dolarów odszkodowania. Nie wykorzystywał aktorów i aktorek?

Najpierw zarząd The Weinstein Co. miał chcieć, aby Weinstein sam zrezygnował z zajmowanego stanowiska prezesa. Potem chcieli mu dać pokaźną odprawę. Obie propozycje Harvey Weinstein zdecydowanie odrzucił. Zarząd uznał, że w świetle ostatnich wydarzeń nie ma wyjścia i musi podjąć drastyczne kroki. Z tego powodu zdecydowano się na wyrzucenie współzałożyciela TWC. Nie zmienia to faktu, że Weinstein może teraz zaskarżyć decyzję zarządu spółki, co zapewne uczyni.

Harvey Weinstein był do tej pory uważany za hollywoodzkiego boga. Producent miał niespotykany dar do zmieniania filmów w oscarowych triumfatorów. Harvey wyprodukował m.in. takie hity jak "Zakochany Szekspir", "Szeregowiec Ryan", "Cienka czerwona linia", „Gangi Nowego Jorku” czy ostatnio „Mój tydzień z Marilyn”. Wszystko wskazuje jednak na to, że były to ostatnie hity, za jakie bez problemu dostał tyle nominacji do Oscarów, a seria oskarżeń pod jego adresem przeistacza się w największą aferę na tle seksualnym w historii amerykańskiej kinematografii...