HILLARY CLINTON W cieniu?

Udostępnij

Dzielnie walczyła z Barackiem Obamą o nominację demokratów w wyścigu o fotel prezydenta USA. Hillary Clinton musiała jednak przełknąć gorycz porażki. Mimo to nadal liczy się na politycznej scenie. Tylko od niej zależy, czy jej 18-milionowy elektorat poprze jej niedawnego rywala.

HILLARY CLINTON W cieniu?

To był najtrudniejszy dzień w jej politycznej karierze. Hillary Clinton podczas przemówienia w National Building Museum w Waszyngtonie nawoływała swoich zwolenników, by „wykorzystali energię, pasję, siłę i wsparli Baracka Obamę”. Tym samym była pierwsza dama USA oficjalnie zawiesiła swoją kampanię wyborczą.

NIECH ZWYCIĘŻY LEPSZY Już na początku walki o prezydencki fotel kandydaci demokratów Hillary Clinton i Barack Obama zawarli dżentelmeńską umowę. Kiedy jedno z nich otrzyma nominację partii, przegrany poprze go, żeby zwiększyć szanse na zwycięstwo. We wtorek, 3 czerwca Obama uzyskał pozytywne głosy od wystarczającej liczby delegatów i został oficjalnym kandydatem Partii Demokratycznej na urząd prezydenta USA. Hillary jeszcze starała się walczyć. Nie pogratulowała przeciwnikowi, dając mu do zrozumienia, że walka się jeszcze nie skończyła. Poddała się dopiero w sobotę w Waszyngtonie. „Proszę, byście przyłączyli się do mnie i wsparli Baracka Obamę równie mocno, jak wspieraliście mnie” – mówiła do zawiedzionego tłumu swoich zwolenników. Eksperci twierdzą, że będzie to bardzo trudne zadanie. Według badań jej 18-milionowy elektorat stanowią biali robotnicy i osoby starsze. Natomiast jej kontrkandydat może liczyć na poparcie ludzi z wyższym wykształceniem, Afroamerykanów, młodszych wyborców i... gwiazd Hollywood.

TRANSAKCJA WIĄZANA Wielu zwolenników senator z Nowego Jorku już deklaruje, że poprą kandydata republikanów Johna McCaina. Spory odsetek może też zbojkotować listopadowe wybory. „Oni potrzebują bodźca, który sprawi, że zostaną przy demokratach, nawet po porażce Hillary” – komentował jeden z wpływowych polityków tej partii. Barack Obama również się tego obawia. Spotkał się nawet w tej sprawie z Hillary Clinton. Mimo że nie podano żadnych informacji, o czym rozmawiali politycy, nieoficjalnie mówi się, że Clinton zasugerowała Obamie, że powinna zostać jego zastępcą w razie zwycięstwa. Czy rzeczywiście do tego dojdzie? Nie wiadomo. Zirytowany Obama powiedział tylko, że następnym razem będzie mówił o swoim ewentualnym zastępcy w momencie jego nominacji. Ważne jest jednak to, że po raz kolejny Hillary Clinton pokazała swój żelazny charakter. Mimo przegranej w wyścigu o nominację znowu ma olbrzymi wpływ na rozwój wypadków. I potencjał w postaci 18 milionów zwolenników. Do następnych wyborów może ich tylko przybyć.

Komentarze

Marcelina Zawadzka

Vero Moda - Sweter

Kup teraz

129.9 zł

Spódnica sp25

Kup teraz

89 zł

Carinii - Szpilki

Kup teraz

179.9 zł

Mango - Płaszcz Manuela

Kup teraz

199.9 zł