HUGH HEFNER Playboyem można być całe życie

Udostępnij

Ma 83 lata, ale wciąż jest w świetnej formie. W luksusowym Hotelu de Paris w Monte Carlo, gdzie umówiliśmy się na rozmowę, Hugh Hefner przedstawił mi swoje cztery nowe dziewczyny. Zdradził także, dlaczego nigdy nie chciałby zobaczyć nagiej Victorii Beckham.

HUGH HEFNER Playboyem można być całe życie

GALA: Przyznaję, jestem pod wrażeniem. Ludzie w pana wieku rozwiązują krzyżówki i oglądają seriale. A pan...

HUGH HEFNER: Ja myślę o seksie i chodzę na randki.

GALA: Nie wstyd panu przed synami? Mają prawie tyle lat co dziewczyny, z którymi się pan umawia.

HUGH HEFNER: Marston ma 19 lat, a Cooper 18. Przyzwyczaili się do moich upodobań. Wiedzą, że zawsze otaczałem się kobietami. Zarówno 40 lat temu, kiedy byłem młody, jak i dzisiaj, gdy mam 83 lata.

GALA: Zawsze marzył pan o stworzeniu czasopisma erotycznego?

HUGH HEFNER: Niezupełnie. Jako nastolatek byłem bardzo nieśmiały. Zamiast spotykać się ze znajomymi, lubiłem oglądać horrory, a potem na ich podstawie szkicowałem komiksy. Jeden z nich zatytułowałem „Shadow Magazine”.

GALA: Kiedy w takim razie odkrył pan w sobie naturę playboya?

HUGH HEFNER: Wiosną 1942 roku. Miałem 16 lat i na zabój zakochałem się w pewnej dziewczynie. Nazywała się Betty. Zrozumiałem wtedy, że nigdy na mnie nie spojrzy, jeśli będę siedzieć w domu i rysować potwory z filmów. Zaangażowałem się więc w szkolną gazetkę i zacząłem szkicować komiksy o chłopakach z mojego podwórka. Wymyśliłem też sobie pseudonim „Hef”. Zostałem szkolnym liderem, z którym każdy chciał się zadawać. Nawet Betty.

GALA: Wierzy pan w miłość od pierwszego wejrzenia?

HUGH HEFNER: Oczywiście. Jestem bardzo romantyczny.

GALA: Trudno mi w to uwierzyć.

HUGH HEFNER: Mówię poważnie. Kilka lat temu zakochałem się od pierwszego wejrzenia w Kendrze Wilkinson (jeden z trzech poprzednich króliczków „Playboya” – przyp. red.). Gdy tylko ją zobaczyłem, wiedziałem, że będzie moja.

GALA: I była?

HUGH HEFNER: Oczywiście.

GALA: Ale niedawno od pana odeszła, tak jak Bridget i Holly, które występowały w pana reality show.

HUGH HEFNER: Nic w życiu nie jest wieczne. Dlatego znalazłem sobie inne dziewczyny. Teraz chodzę na randki z Karissą, Cristiną, Crystal i Dashą.

GALA: Na co zwraca pan uwagę, gdy widzi atrakcyjną kobietę na ulicy?

HUGH HEFNER: W pierwszej chwili przyglądam się twarzy. Jeśli mi się podoba, ciało przestaje być dla mnie ważne.

GALA: Wiek chyba również ma duże znaczenie. Słyszałam, że nie umawia się pan z dziewczynami po trzydziestce.

HUGH HEFNER: Coś w tym jest... Ale z drugiej strony, jeśli kobieta ma w sobie jakiś sekret, spodoba mi się bez względu na wiek. Tak jak Pamela Anderson. Jest po czterdziestce, a wciąż wygląda świetnie. W zeszłym roku widziałem ją nago. Z okazji moich urodzin przyniosła mi tort do pokoju hotelowego w Las Vegas. Miała na sobie jedynie kozaki.

GALA: Kogo w najbliższym czasie chciałby pan zobaczyć na okładce „Playboya”?

HUGH HEFNER: Kate Winslet.

GALA: Marne szanse. Kate powiedziała, że już nigdy nie rozbierze się na ekranie.

HUGH HEFNER: Zapłacę jej za to. Mam świetnych ludzi zajmujących się negocjacjami stawek dla gwiazd.

GALA: Jeśli ona się nie zgodzi, to może chociaż Victoria Beckham? Też jest Brytyjką i chętnie się rozbiera. Ostatnio wzięła udział w kampanii reklamowej bielizny Armaniego. Dostała za nią 10 milionów funtów.

HUGH HEFNER: Co? Nie zapłaciłbym jej tyle.

GALA: Bo może „Playboy” nie dysponuje takimi pieniędzmi? Dużo mówi się o kryzysie, który dotknął pana imperium.

HUGH HEFNER: To prawda, że moje wydawnictwo ma pewne problemy. Ale kto ich dzisiaj nie ma? A jeśli chodzi o Victorię, to moim zdaniem ta kobieta nie jest po prostu warta takich pieniędzy. Nie ta twarz, nie to ciało...

Show „Dziewczyny z rezydencji Playboya" mozna oglądać na kanale E!Entertainment w kazdą niedzielę o 22?

Komentarze

Marcelina Zawadzka

Vero Moda - Sweter

Kup teraz

129.9 zł

Spódnica sp25

Kup teraz

89 zł

Carinii - Szpilki

Kup teraz

179.9 zł

Mango - Płaszcz Manuela

Kup teraz

199.9 zł