Zbiór podstawowych słabości ludzkich jest niezmienny od tysiącleci. Głupota, chora ambicja, chciwość, nielojalność... To tylko początek listy. Cechy te były pożywką dla literatury wielokrotnie. Jacek Dehnel również uczynił je tematem swoich czterech minipowieści wydanych pod wspólnym tytułem „Balzakiana”. Inspiracja cyklem „Komedia ludzka” Honoriusza Balzaka, zaznaczona w tytule, dla miłośników literatury XIX wieku oznacza dodatkową atrakcję – podczas czytania tej książki mogą szukać wątków i cytatów z Balzaka. Jednak nie to w „Balzakianach” jest najciekawsze. Dehnel jest wyjątkowo przenikliwym, miejscami wręcz okrutnym obserwatorem rzeczywistości. Nie oszczędza swoich bohaterów. Ani gdy opowiada ich historie, w których na pierwszy plan wysuwają się złe decyzje życiowe i uwikłanie w rodzinne układy. Ani wtedy, gdy spełnią już swoją rolę na łamach książki – popełniają samobójstwo, umierają w niewyjaśnionych okolicznościach albo w samotności, czyli ogólnie marnie kończą. Minipowieści łączą w całość smakowite detale, np. szyld sklepu „Mięso Wędliny Ubiory Tkaniny”, postaci nuworyszki Eugenii Włos i Mariusza Bommbela, prezentera telewizyjnego, który kiedyś nazywał się Mariusz Bąbel, czy czytanie przez bohaterów „Gali”. Ale książkę polecamy nie tylko dlatego...

„Balzakiana”, Jacek Dehnel, W.A.B.