Jeszcze niedawno zakochani mówili o ślubie, romantycznych planach na podróż poślubną, a nawet o dziecku. Należało jednak pamiętać, że w ich przypadku wszystko może zmienić się błyskawicznie. Jen i John już raz zerwali ze sobą, by zejść się kilka miesięcy później. Wtedy wszyscy myśleli, że łączy ich prawdziwe uczucie, które przetrwa nawet kryzysy. Prawda okazała się inna.

Jennifer Aniston i 31-letni John Meyer zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia latem 2007 roku. W sierpniu 2008 rozstali się, a ponownie zaczęli spotykać w październiku. Jennifer wydawała się szczęśliwa. Podczas niedawnej ceremonii wręczenia Oscarów wręcz promieniała. Wielbiciele aktorki wierzyli, że najlepsze jeszcze przed nią. Z kolei John, po serii burzliwych romansów, m.in z Jennifer Love Hewitt, Jessicą Simpson, Rhoną Mitrą, czy Cameron Diaz, postanowił się ustatkować u boku Jennifer. Rzucił picie i palenie, zamówił kosztujący fortunę pierścionek. Wydawał się gotowy do małżeństwa... Co zatem zaszło między wytatuowanym dryblasem (1,95m) i najpopularniejszą dziewczyną z sąsiedztwa? Strona internetowa magazynu People podaje: „Pojawiły się konflikty, które sprawiły, że para postanowiła nie spotykać się dłużej”.

Przyjrzyjmy się zatem dokładniej ostatnim kilku dniom. Podczas swojego pobytu w Paryżu, związanego z promocją filmu „Marley i Ja” Jennifer Aniston była bardzo tajemnicza. Na wspomnienie o związku i planach dotyczących dzieci, zmieniała temat i żartowała na temat swojej nowej pasji: psów. Podczas konferencji prasowej Jennifer była do tego stopnia zakłopotana pytaniami dziennikarzy, że z pomocą musiał jej przyjść Owen Wilson, przyjaciel i partner z planu nowego filmu. Teraz wiemy już, że powodem dziwnego zachowania Jen były kłopoty w związku.

Czy wierzyć hollywoodzkim plotkom, skazującym Jennifer na samotne, gorzkie, pozbawione miłości życie? Niewykluczone też, że kryzys zaczął się wcześniej, a Jennifer tuszowała go, chcąc wyglądać na szczęśliwie zakochaną podczas oscarowej gali, gdzie był również jej były mąż Brad Pitt, wpatrzony czule w Angelinę Jolie? Według agentki gwiazdy, czuje się ona dobrze: „Jen idzie do przodu, tak jak zawsze to robiła. Wydaje się szczęśliwa”