JOANNA BRODZIK Macierzyństwo to piękna przygoda

Udostępnij

Nie spieszyła się z powrotem do pracy. Kiedy na świat przyszli jej synowie, chciała być tylko mamą. Jedynie „Gali” Joanna Brodzik zdradziła, dlaczego zatęskniła za kamerą.

JOANNA BRODZIK Macierzyństwo to piękna przygoda

GALA: Powiedz, jaką kobietą i aktorką jesteś dzisiaj? Co się w tobie zmieniło po urodzeniu dzieci?

JOANNA BRODZIK: Najlepiej na to pytanie odpowiedzieliby ludzie, którzy mogą ocenić mnie z pewnej perspektywy. Ja, znajdując się w samym środku wydarzeń i przechodząc przez jeden z najważniejszych momentów w życiu kobiety, mogę nie być obiektywna...

GALA: To bądź subiektywna.

JOANNA BRODZIK: Jeśli miałabym się pokusić o obserwację siebie, to dzisiaj jestem kobietą bardziej świadomą tego, co w życiu najważniejsze. To, że jestem mamą, determinuje nie tylko mój czas, lecz także myślenie, oraz określa mnie na nowo. Macierzyństwo i narodziny to nie tylko piękna przygoda, ale też szansa na pracę nad sobą.

GALA: A jaką teraz jesteś aktorką?

JOANNA BRODZIK: Dopóki nie miałam bliźniaków, wydawało mi się, że wykonuję ciężki zawód. Teraz chodzę do pracy, żeby odpocząć (śmiech).

GALA: Masz przepis na bycie mamą i pracującą aktorką jednocześnie?

JOANNA BRODZIK: Myślę, że ta próba godzenia pracy i życia nie jest obca żadnej z nas. To, jak sobie radzić z powrotem do pracy, a przy tym opiekować się dziećmi, każda matka wie najlepiej sama. Wróciłam na plan, kiedy poczułam, że mogę to zrobić ze spokojem. Wiem, że moi chłopcy są już na tyle duzi, że potrzebują teraz kontaktu nie tylko ze mną. Muszę dbać o to, żeby nie myśleli, że na świecie jest tylko mama (śmiech).

GALA: Dotąd kojarzono cię z TVN-em. Teraz grasz w serialu TVP. Na dobre rozstałaś się z tamtą telewizją?

JOANNA BRODZIK: Przy pracy nad ,,Kasią i Tomkiem” ochrzciłam TVN moją ,,stacją-matką”. Z wieloma ludźmi, którzy pracują w tej telewizji, jestem bardzo zaprzyjaźniona. Wciąż czuję ogromną wdzięczność za to, że zarówno ,,Kasia i Tomek”, jak i ,,Magda M.” są tak ważne w mojej karierze. Wierzę, że będę jeszcze z TVN-em niejedno robiła. Ale kiedy zaproponowano mi rolę Małgosi w ,,Domu nad rozlewiskiem”, to z radością stwierdziłam, że na nią właśnie czekałam.

GALA: Co cię urzekło w serialowej Małgośce?

JOANNA BRODZIK: Jestem wielbicielką książki Małgorzaty Kalicińskiej, na podstawie której powstał scenariusz serialu. Kupowałam tę powieść w prezencie prawie wszystkim kobietom z mojego otoczenia. Autorce udało się uchwycić – bardzo autentycznie – portret kobiety, która odważnie zmienia swoje życie, idzie za głosem marzeń.

GALA: Przeżywałaś to, co Małgorzata. Musiałaś – zmuszona przez innych – zmienić całkowicie swoje życie?

JOANNA BRODZIK: Sięgam do własnych doświadczeń. Dzięki temu mogę twórczo pracować.

GALA: Dlaczego obcięłaś włosy?

JOANNA BRODZIK: Bardzo potrzebowałam tego, żeby odciąć – jak widać, w sposób dosłowny – trudny okres w moim życiu. Ale jest wiele przyczyn bardziej prozaicznych. Jak choćby reakcja organizmu kobiety na wyczerpanie spowodowane ciążą, karmieniem oraz opieką nad dziećmi. Okazało się, że fryzura spodobała się również twórcom serialu.

GALA: Zanim zaczęliśmy rozmawiać, skończyłaś nagrywanie sceny z Zofią Kucówną, która była jednym z twoich profesorów w szkole aktorskiej.

JOANNA BRODZIK: Gra teściową Małgorzaty. Jej słowa są początkiem zmian w życiu mojej bohaterki. W szkole teatralnej marzyłam, żeby zagrać z Zofią Kucówną. Od 1996 roku, kiedy skończyłam studia, praktycznie się nie widziałyśmy. To nasze pierwsze spotkanie. Na planie ,,Domu...” zobaczę się także z Małgorzatą Braunek, którą uważam za piękną – nie tylko zewnętrznie – kobietę. Zagra moją mamę.

GALA: Zdjęcia do serialu kończysz na początku października. Co będziesz robić później?

JOANNA BRODZIK: Chcę znowu pobyć z dziećmi.

Komentarze

Marcelina Zawadzka

Vero Moda - Sweter

Kup teraz

129.9 zł

Spódnica sp25

Kup teraz

89 zł

Carinii - Szpilki

Kup teraz

179.9 zł

Mango - Płaszcz Manuela

Kup teraz

199.9 zł