Takiej Joanny Brodzik jeszcze nie widzieliście. Nie będzie nieśmiałą Magdą M., która nieustannie szukała miłości i czekała na przystojnego Piotra Korzeckiego (Paweł Małaszyński), ani przezabawną trzydziestolatką w ,,Kasi i Tomku”. W nowym serialu TVP 1 ,,Dom nad rozlewiskiem” Brodzik ma zagrać Małgorzatę, która traci pracę w agencji reklamowej i postanawia wyjechać z miasta. Na Mazurach nieoczekiwanie odnajduje spokój, przyjaźń i wreszcie prawdziwą miłość.

Scenariusz serialu, którego autorami są Małgorzata i Maciej Sobieszczańscy oraz Anna Janyska, powstał na kanwie głośnej i docenionej książki Małgorzaty Kalicińskiej o tym samym tytule. ,,Nie chcę jeszcze zdradzać szczegółów. Wkrótce wszystko się wyjaśni, ale nie zaprzeczam” – powiedziała nam aktorka. Daniel Jabłoński, rzecznik prasowy TVP, potwierdza, że zdjęcia do tej produkcji rozpoczynają się na przełomie maja i czerwca. Reżyserem serialu będzie Witold Adamek. „Na początku powstanie trzynaście odcinków, których emisję planujemy jesienią” – mówił „Gali” Jabłoński.

Twórcy chcą, aby część scen była kręcona w malowniczych mazurskich plenerach. Oprócz Brodzik w ,,Domu nad rozlewiskiem” mają wystąpić m.in. Ewa Kasprzyk i Anna Czartoryska, studentka IV roku warszawskiej Akademii Teatralnej. Pomysł, żeby sfilmować losy powieściowej Małgorzaty, narodził się prawie dwa lata temu. Wtedy serial miał być produkowany przez Polsat, a główną rolę dostała jedna z gwiazd tej stacji Edyta Olszówka. Ale na planach się skończyło. Niewielu pamięta, że swoją telewizyjną karierę Brodzik zaczynała właśnie w telewizji publicznej. Grała w ,,Klanie” – epizodyczną rolę pielęgniarki Renaty. Po latach wraca na Woronicza. Czy to koniec jej współpracy z TVN, w którym aktorka zagrała swoje największe życiowe role?