Joanna Krupa udzieliła bardzo sczezłego i niezwykle przejmującego wywiadu Krystynie Pytlakowskiej, który ukazała się na łamach magazynu Viva. To w tym wywiadzie po raz pierwszy oficjalnie odnosząca za granicą polska top-modelka odsłoniła kulisy zerwania ze swoim wieloletnim mężem, biznesmanem i właścicielem kalifornijskich klubów, Romainem Zago. W tej rozmowie nie brakowało chwil szczerości, ale i łez. Krupa bez przebierania w słowach opowiedziała o tym, jak bardzo zaskoczyła i uderzyła ją decyzja męża tym, że chce rozwodu:

„Mieliśmy swoje plany – kariera, potem dzieci. (…) Mówiłam Ci, że zamroziłam swoje jajeczka, żeby się nie martwić upływającym czasem, bo przecież biologia ma swoje prawa. Wszystko było fantastycznie. Do końca listopada byliśmy razem, później pojechałam na finał programu „Top Model”. Wróciłam do Los Angeles, a Romain przyjechał z Miami niedługo przed świętami. Chcieliśmy, jak zawsze, wybrać się w góry, spotkać się z rodziną, wynająć tam dom i pobyć razem. Jednak on zachowywał się inaczej niż zwykle. To nie był Romek, którego znałam przez 10 lat. Myślałam, że jest zmęczony, że coś się dzieje u niego, gorzej się czuje. Kiedy jednak pojechał na zajęcia z jujitsu, zaczęłam analizować sytuację i napisałam SMS, pytając, czy jest jakaś inna kobieta. Zadzwonił: „Nie ma innej kobiety, ale chcę rozwodu”. Słuchawka wypadła mi z ręki, myślałam, że zemdleję. Nigdy przecież między nami nie było takich rozmów, że się rozejdziemy, że weźmiemy rozwód…”

Krupa była zaskoczona takim obrotem sprawy mimo że w mediach wcześniej już nieraz pojawiały się informacje o kryzysach w ich związku. Faktycznie się one zdarzały?

„To były plotki, bo media przecież muszą o czymś pisać. Nigdy ze sobą nie zerwaliśmy, kochaliśmy się i układaliśmy naszą wspólną przyszłość. Poza tym to bardziej Romain dążył do ślubu niż ja. Ślub nie wydawał mi się tak konieczny – najważniejsza dla mnie jest miłość pomiędzy dwojgiem ludzi, a nie dokument. Zawsze mówiłam, że nie ma gwarancji w związku, nawet małżeńskim. Ale kiedy w końcu się pobraliśmy, zdałam sobie sprawę, dlaczego ten mały dokument sprawia, że małżeństwo jest dużą sprawą zarówno dla nas, jak i oficjalnie.”

W końcu padło ważne pytanie o to, co się popsuło między małżonkami. Czyżby któreś z nich zauroczyło się inną osobą? A może Romainowi przeszkadzało to, że Joanna Krupa coraz więcej czasu spędzała w Polsce w pracy, a nie z nim, w Los Angeles? Czy modelka była w stanie odpowiedzieć na to pytanie?

„Nie wiem. W każdym związku są problemy, zdarzają się kryzysy, ale ja uważałam, że nas to nie dotyczy, że jesteśmy wyjątkowi. Romain nie chciał rozmawiać o przyczynach swoich decyzji. Ani o terapii małżeńskiej, którą proponowałam. Powiedział: „Koniec” i to było wszystko, co od niego usłyszałam. Wiem jednak, że przechodził trudne chwile, jakiś osobisty kryzys. Sądziłam jednak, że w takich momentach nikt nie chce być sam i nie wystawia za drzwi swojej żony…”

W wyznaniach Joanny Krupy czuć dużą dozę goryczy, rozczarowania i smutku. Nie zmienia to faktu, że modelka zadeklarowała, iż powoli zbiera się po tej zaskakującej informacji i próbuje wrócić do normalnego życia.

ZOBACZ TEŻ: JOANNA KRUPA potwierdziła rozstanie ze swoim mężem Romainem Zago: Mój świat legł w gruzach...

Mocno trzymamy kciuki za to, aby udało się to jej jak najszybciej!