Joanna Moro to dziś aktorka znana przede wszystkim z serialu, w którym wcieliła się w Annę German. Aktualnie widzowie mają okazję oglądać ją w programie Twoja Twarz Brzmi Znajomo, gdzie zaskakuje nie tylko talentem aktorskim, ale i muzycznym.

Gwiazda w tej edycji programu wcieliła się już w Annę Jantar czy w Grzegorza Ciechowskiego. W ostatnim odcinku Joanna Moro wcieliła się chociażby w carycę rosyjskiej piosenki, Ałłę Pugaczową i wykonała utwór Milion Alych roz.

Prywatnie Joanna Moro to żona oraz matka. Aktorka od czasów studiów związana jest z Mirosławem Szpilewskim. Ich  związek trwa już osiem lat. Jak się poznali?

W Teatrze Rozmaitości na spektaklu „Makbet”, w którym grał nasz wileński kolega Janek Dravnel. Spotkałam tam nauczycielkę z mojego liceum w Wilnie, która przedstawiła mi swojego syna. Ja byłam na drugim roku studiów, Mirek już pracował w Warszawie. Spodobał mi się – był wysoki, intrygujący. Odwiózł mnie do domu i tak zaczęła się nasza znajomość.

Miłość od pierwszego wejrzenia?

Długo się docieraliśmy, ale czuliśmy, że łączy nas coś silnego. Na początku traktowałam Mirka jako kolegę, który daje mi tu, w Warszawie, namiastkę Wilna. - zdradza Joanna Moro magazynowi Gala.

Para świetnie radzi sobie z plotkami na swój temat i nic nie jest w stanie zachwiać ich relacją. Podczas gdy Joanna Moro pojawiła się w Tańcu z Gwiazdami, gdzie tańczyła wraz z Rafałem Maserakiem, pojawiły się plotki o ich rzekomym romansie. Oczywiście aktorka zdementowała wszelkie plotki o jakimkolwiek kryzysie w ich związku.

Dziś para jest szczęśliwymi rodzicami dwóch synów – Mikołaja oraz Jeremiego, a uczucie jej i męża wzrasta z dnia na dzień.

Tak, mamy z mężem obszary, w których realizujemy się wspólnie, ale dbamy też o wolność w związku.

To świadczy o dojrzałości Waszej relacji.

Czasami czujemy się tak, jakbyśmy żyli ze sobą już 70 lat (śmiech). Z jednej strony to piękne, z drugiej – straszne.

Rutyna?

Wiemy, że skakanie z kwiatka na kwiatek ie jest zbyt rozsądne, a w długoletnim związku trzeba walczyć o miłość, ciągle ją podsycać, bo związek ma sens do momentu, kiedy obie strony są w stanie się od siebie czegoś uczyć, inspirują się wzajemnie. Rutyna może zabić każde uczucie. - powiedziała Joanna Moro.

Więcej o popularności, fali hejtu i wsparciu rodziny Joanna Moro zdradza w najnowszej Gali: