„Wcześniej wpadał tam trzy czy cztery razy. Wciąż jednak ktoś im przeszkadzał. Dlatego zaaranżował prywatne zakupy. Rozglądał się w klasycznym dziale, wśród bardzo drogich pierścionków z diamentami. Tych na specjalne okazje" - opowiadał jeden z pracowników salonu. A jeszcze kilka miesięcy temu aktor zarzekał się, że nie zamierza brać ślubu. „Papier nie jest do niczego potrzebny. Nie sprawi, że ludzie będę ze sobą bardziej szczęśliwi" - mówił. Co sprawiło, że teraz zmienił zdanie?