„Chciałabym spotkać się z nimi wszystkimi. Jednak pierwsze spotkanie zarezerwowane jest dla Obamów. Jego córki mogłyby bawić się z moimi dziećmi" - mówiła. W wywiadzie dla magazynu Allure powiedziała także, że jest wielką zwolenniczką zmian w prawie prasowym USA. „Uważam, że robienie zdjęć dzieciom sławnych rodziców powinno być zabronione i surowo karane. Mój mąż i ja chcemy zapewnić im maksimum bezpieczeństwa naszym pociechom. Ciężko to zrobić, kiedy na każdym kroku towarzyszą ci hordy paparazzich. Musimy ciągle zasłaniać ich przed obiektywami. To cholernie męczące" - skarżyła się.