Powodem tego zamieszania był fakt, że obok Durczoka w tej samej kategorii znalazła się Katarzyna Cichopek, a dziennikarz uznał, że ich dokonań zawodowych nie można w żaden sposób porównywać. Całkowicie się z nim zgadzamy, bo być nominowanym w jednej kategorii to jedno, ale przegrać taką rywalizację to zupełnie co innego... W każdym razie burza medialna wokół tej sprawy szybko nie ucichnie, bowiem okazało się, że ankiety, za pomocą których członkowie Akademii Telewizyjnej przyznającej Wiktory głosują, już zostały wysłane, a nawet odesłane, więc głosowanie trwa w najlepsze. Jednym słowem Durczok wycofać się nie może. Jesteśmy bardzo ciekawi, czy jeśli wygra, odbierze nagrodę. Przecież szum wokół tej nominacji znacznie zwiększył szanse dziennikarza na wygraną...