Mimo to trudno powiedzieć o „Antepenultimate”, że jest artystyczną porażką. Jest tu kilka całkiem intrygujących momentów. Na spory hit zapowiada się „Spowiedź”, intryguje rytmiczna „Anhedonia”. W „Baby blues” ładnie pobrzmiewa w tle motyw jakby żywcem wyjęty z Beatlesowskiego „Strawberry Fields Forever”. W tekstach słychać echa jej osobistych doświadczeń z ostatnich miesięcy: nowy związek, narodziny dziecka, zmiana stylu życia. Jak zawsze u Kasi najważniejsze są uczucia.

Kasia Kowalska, „Antepenultimate”, Universal Music