Nowa, ósma już płyta w dorobku Kasi nosi tajemniczy tytuł „Antepenultimate”. „To znaczy trzeci od końca” – zdradza nam wokalistka. „Płyta powstawała przez ostatnie dwa lata, we współpracy z gitarzystą Jurkiem Runowskim”. O czym na niej śpiewa? „Na krążku znajdzie się jedenaście piosenek opowiadających o kolizjach damsko- męskich” – mówi piosenkarka. Reżyserem klipu jest Roy, z którym Kowalska spotkała się już wcześniej. „Ujął mnie osobowością i wyobraźnią. Mam do niego zaufanie. Wszystko, co wyszło spod jego ręki, jest niebanalne” – dodaje. Praca nad nową płytą zbiegła się z narodzinami Ignacego, który ma już blisko pięć miesięcy. Artystka przyznaje, że na szczęście potrafi pogodzić nagrania z opieką nad synem. „Poza tym dookoła jest tyle życzliwych mam, które mi pomagają. Z synem rozstaję się góra na dwie godziny. Jeździ ze mną na plan. A że skończył cztery miesiące, mogę go karmić również kaszką z jabłkiem. W planach mam klubową trasę koncertową, na wiosnę, kiedy facet będzie już duży” – mówi żartobliwie Kasia o Ignacym.