11. sezon serialu „Barwy szczęścia” w TVP rusza już w sierpniu. Nadal nie wiadomo jednak, jak zakończy się historia serialowej Marty Walawskiej, odtwarzanej właśnie przez Kasię Zielińską. Fani serialu mają zapewne w pamięci, że Marta pod koniec ostatniego sezonu zapowiedziała sprawę rozwodową i poważnie rozważała wyjazd do Białegostoku. Magazyn Party zaprzeczył jednak, aby scenarzyści właśnie tak chcieli zakończyć jej wątek. Jaki mają zatem pomysł na dalsze losy Marty Walawskiej?

ZOBACZ: KATARZYNA ZIELIŃSKA Nie zniknie jednak z serialu „Barwy Szczęścia”?

Według magazynu, po wielu latach do serialu ma powrócić inna aktorka, a mianowicie… Joanna Moro! To właśnie Moro ma zająć miejsce uwielbianej przez widzów Zielińskiej, i stanąć u boku Jacka Rozenka, która wciela się w postać jej partnera, Artura. Joanna Moro nie kryje zadowolenia z faktu, że po latach wraca na plan serialu:

„Teraz wracam na plan „Barw szczęścia” i bardzo się cieszę. Darzę ten serial wielkim sentymentem, bo przecież przez chwilę w nim grałam (…)”

Przy okazji zdradziła też, jak dużo scen z udziałem nowej postaci udało się jej zagrać:

„Dopiero wchodzę na plan. Po przeczytaniu scenariusza widzę, że mój wątek będzie się szybko rozwijał. Nie nazwałabym jednak tego uwodzeniem (śmiech). Były szef mojej bohaterki znalazł się w trudnej sytuacji i ona chce mu pomóc. Ale tylko tyle mogę zdradzić…”

Miejmy nadzieje, że na jesieni dowiemy się już znacznie więcej!

A Wy będziecie oglądać „Barwy szczęścia” bez Kasi Zielińskiej, za to z Joanną Moro w roli Marty Walawskiej?