Aktorka jest jedną z najpoważniejszych kandydatek do głównej roli w kolejnej kinowej superprodukcji, która powstaje według scenariusza Ilony Łepkowskiej. Za kamerą stanie Robert Wichrowski, który wyreżyserował m.in. film fabularny „Francuski numer” i kilka odcinków serialu „BrzydUla”. Aktorka najlepiej wypadła na castingu. „Kasia brała udział w zdjęciach próbnych i bardzo spodobała się producentom oraz reżyserowi. Jednak ostateczne decyzje co do jej roli jeszcze nie zapadły” – mówi „Gali” osoba związana z produkcją filmu. Zdjęcia do tego obrazu mają się rozpocząć wiosną, a Maciąg miałaby zagrać jedną z czterech bohaterek, przyjaciółek, które borykają się z problemami, nie tylko sercowymi.

Swój sukces aktorka zawdzięcza niewątpliwie TVN-owskiemu serialowi „Teraz albo nigdy!”. Gra w nim dziennikarkę, do której uśmiechnął się wreszcie los. Nie tylko bowiem udało się jej wydać książkę, ale także odnieść czytelniczy sukces. Dla Katarzyny Maciąg, podobnie jak dla serialowej Basi, ostatnie miesiące to pasmo zawodowych sukcesów. Za to życie sercowe obu różni się zasadniczo: Basia nie ma szczęścia w miłości, za to Maciąg ma. Aktorka jest związana z dwa lata starszym od niej aktorem, absolwentem tej samej co ona krakowskiej szkoły teatralnej. Łączy ich nie tylko uczucie, ale i teatr. Właśnie wrócili z zagranicznych warsztatów teatralnych. Maciąg na co dzień występuje na dwóch prestiżowych scenach: Teatru Wybrzeże w Gdańsku i Starego Teatru w Krakowie. Bez wątpienia rośnie nowa gwiazda. Nic więc dziwnego, że już jest porównywana do Winony Ryder. I to nie tylko ze względu na fizyczne podobieństwo...