Koniec października, ciepły wieczór w Bel Air. Pod luksusowy hotel Four Season podjechał czarny, sportowy samochód. Wysiadła z niego atrakcyjna dziewczyna i roześmiany, szczupły mężczyzna. Weszli do środka i usiedli przy barze. Jak relacjonowali świadkowie wydarzenia, oboje zamówili martini bianco. „Jestem pewna, że ten łysy pan, którego widziałam w jakimś filmie, i przepiękna Kate Hudson byli na randce. Czy ta dziewczyna nie mogłaby znaleźć sobie kogoś choć trochę bardziej apetycznego?” – powiedziała dziennikarzom starsza rezydentka hotelu. Zadzwoniła nawet do znajomego paparazzi, by ten zrobił zdjęcie flirtującej parze. Nie miała wątpliwości, że kupiłby je każdy plotkarski magazyn. Niestety, przyjaciel staruszki nie zdążył przyjechać na czas. Po niecałej godzinie 29-letnia gwiazda i jak się później okazało, brytyjski aktor Jason Statham opuścili hotel, czule się obejmując. Fotoreporter wiedział jednak, że to nic straconego. I nie pomylił się. Kilka dni później zobaczył aktorkę w Los Angeles na spacerze z wysokim czarnoskórym mężczyzną. Uśmiechała się promiennie i całowała swojego towarzysza w policzek. Śledzący ich chłopak miał tylko jedną okazję do zrobienia zdjęcia. Kiedy się odwrócili, nacisnął spust migawki. Już następnego dnia brukowce drukowały materiał o romansie Kate z dawnym kolegą ze szkoły, a obecnie koszykarzem LA Clippers Baronem Davisem.

KONIEC Z FACETAMI?

Choć znajomi aktorki przyzwyczaili się już do jej burzliwych i krótkotrwałych związków, wielbiciele Kate wciąż mają problemy z zaakceptowaniem takiego stylu życia. Trudno im uwierzyć, że ta sympatyczna dziewczyna traktuje mężczyzn jak zabawki. Spotyka się z nimi, a potem rzuca bez słowa. Niektórzy uważają, że odreagowuje w ten sposób rozstanie z mężem Chrisem Robinsonem. Myślała przecież, że to będzie uczucie na dobre i na złe. Muzyk komponował nawet dla niej piosenki. Miłość nie przetrwała, głównie dlatego, że oboje nie potrafili dochować sobie wierności. W 2006 roku Kate podpisała papiery rozwodowe. „Nie ukrywam, że była to przykra chwila. Z drugiej jednak strony cieszyłam się, że zakończyłam toksyczny związek. Nigdy bym nie pozwoliła, by mój syn Ryder wychowywał się w domu bez miłości” – wyznała Kate. Dodała także, że na razie chce się koncentrować na wychowywaniu dziecka, a nie, jak to określiła, na wychowywaniu kolejnych mężczyzn.

DŁUGA LISTA KOCHANKÓW

Hudson nie wytrzymała jednak zbyt długo w swoim postanowieniu. Kilka tygodni po tym, jak sędzia ogłosił, że jej małżeństwo z wokalistą The Black Crowes jest już przeszłością, zaczęła oficjalnie pokazywać się z Owenem Wilsonem, z którym grała w komedii „Ja, ty i on”. Spotykali się ponad rok. „Nie potrafią się rozstać nawet na chwilę” – mówił wtedy młodszy brat Owena Luke. Jednak miłość między aktorską parą szybko się skończyła. W kółko kłócili się i godzili.Raz nawet na krótko się rozstali. Owen robił wszystko, by sprostać wymaganiom swojej księżniczki. Dla Kate związek z Wilsonem był jednak zbyt dużym wyrzeczeniem. Chciała wolności i niezależności, dlatego w maju 2007 roku postanowiła definitywnie z nim zerwać. Wykasowała jego numer z komórki i nie zadzwoniła do Owena nawet wtedy, gdy załamany rozstaniem aktor chciał popełnić samobójstwo. Nie wyobrażał sobie życia bez ukochanej, dlatego próbował podciąć sobie żyły. Kate, jak szeptali złośliwi, szukała w tym czasie kolejnego przystojniaka do zabawy. Na kogo tym razem padł wybór? No cóż, był już muzyk, był już aktor, więc tym razem przyszła kolej na... sportowca Lance’a Armstronga. W nowym związku udało się wytrzymać aktorce „aż” trzy miesiące. I choć przystojny kolarz spodobał się zarówno jej matce, jak i synkowi, pewnego dnia Kate pomachała Lance’owi na pożegnanie. Oczywiście na zawsze.

JAKA MATKA, TAKA CÓRKA

Przyjaciele aktorki nie mają wątpliwości, po kim Kate odziedziczyła talent do uwodzenia i porzucania mężczyzn. Wszystko przez geny. Jej matka Goldie Hawn, 63-letnia gwiazda, ma na swoim koncie dwa małżeństwa i niezliczoną ilość romansów. Choć ten ostatni z Kurtem Russellem trwa ponad 25 lat, Goldie sama przyznała, że kiedyś mogła wytrzymać z jednym mężczyzną tylko cztery lata. „Dawniej wierzyłam w to, że otwarte związki są dla mnie. Dzisiaj wiem jednak, że taki model relacji nie sprawdza się na dłuższą metę. Zwłaszcza wtedy, gdy pojawiają się dzieci” – powiedziała, licząc na to, że może wreszcie zrozumie to też jej córka. Kate zdaje się jednak nie słuchać dobrych rad matki. Nawet teraz, gdy jest tak bardzo zapracowana na planie głośnego musicalu „Nine”, w którym gra jedną z głównych ról u boku Nicole Kidman i Penélope Cruz. Zamiast o scenariuszu, wciąż myśli o kolejnych facetach. I to nawet o dwóch naraz! Wszyscy zastanawiają się, którego ze swoich obecnych adoratorów wybierze. Czy Jasona Stathama, gwiazdę „Przekrętu” Guya Ritchiego, czy kolegę z dawnych lat Barona Davisa? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że z żadnym z nich nie zwiąże się na stałe. Bo choć Kate wygląda jak niewinna nastolatka, zachowuje się jak femme fatale. Mężczyzn wybiera w zależności od humoru. A ten, jak widać, szybko się jej zmienia.