Słynna modelka często powtarza: “Gdybym nie była modelką, chciałabym być gwiazdą rocka, wokalistką zespołu. Marzę o koncertach i wyjazdach w trasy”. Ma też słabość do rockmanów – najpierw przeżyła burzliwy związek z liderem grupy The Libertines Petem Doherty, teraz spotykam się z Jamiem Hincem z The Kills. Teraz jej marzenie może się spełnić, pod warunkiem, że sprosta wyzwaniu, jakim będzie występ na żywo z zespołem narzeczonego. Kate nie ma co liczyć na taryfę ulgową: kiedy miesiąc temu chciała wystąpić gościnnie z The Kills podczas koncertu charytatywnego, Jamie po prostu się nie zgodził.

Czy teraz muza Calvina Kleina i Yves Saint Laurenta wykorzysta swoją szansę? Dowiemy się przed końcem tygodnia.