„Kate nie umie zagrać na instrumencie żadnej nuty, ale Jamie obiecał, że nauczy ją kilku sztuczek. Może stworzą duet? Wymyśliła już dla niego nazwę - „The Mossys" i stworzyła wstępny zarys repertuaru. Będzie to muzyka kompletnie inna od tego co Jamie gra na co dzień z „The Kills". Coś bardziej romantycznego i nastrojowego. Głównie ballady. Oczywiście oboje traktują to w kategoriach zabawnego eksperymentu" - opowiadał znajomy gwiazd.

Kiedy modelka spotykała się z Petem Dohertym, często śpiewała w chórkach podczas występów jego kapeli „The Babyshambles". Fortepian to nie jedyny prezent jaki Kate dostała od Jamiego. Wręczył jej również wykonany na specjalne zamówienie pierścionek, oraz dwa obrazy paryskiego grafficiarza Andre warte ponad 30 tysięcy funtów. To jednak nie wszystko. Andre przyleci do jej londyńskiego domu i namaluje spray'em jej portret na ścianie.