KATE PERRY Nagrania z warzywniaka

Udostępnij

Obecnie nr 1 światowych list przebojów. Choć karierę rozpoczynała w kościelnym chórze, dziś jest bardzo niegrzeczną dziewczynką.

KATE PERRY Nagrania z warzywniaka

GALA: Twoi rodzice są pastorami. Jak zareagowali na utwór „I Kissed a Girl”?

KATY PERRY: To nie jest ich ulubiona piosenka, ale pozostałe bardzo przypadły im do gustu! Generalnie bardzo mnie wspierają. Wyniosłam z domu solidne zasady i jestem rodzicom za to wdzięczna. Ale to nie zmienia faktu, że czasami przesadzają! Kiedy przyprowadzam do domu znajomych, rodzice zawsze chcą wiedzieć, czy te osoby są chrześcijanami! Chyba potajemnie obawiają się, że wstąpił we mnie diabeł! (śmiech)

GALA: To po rodzicach odziedziczyłaś swoje charakterystyczne poczucie humoru?

KATY PERRY: Tak, mam to w genach – mój tata jest przezabawny, powinien być komikiem. Oboje są szaleni, co mnie trochę usprawiedliwia. Moje życie to żart. Hmm... chyba nie zabrzmiało to dobrze! W każdym razie jest wypełnione śmiechem! Maksymalnie wykorzystuję to w moich piosenkach. Nie podoba mi się śmiertelna powaga w muzyce rozrywkowej.

GALA: Skąd czerpiesz inspiracje do swoich utworów?

KATY PERRY: Zawsze noszę przy sobie dyktafon. Niezależnie od tego, gdzie jestem, dajmy na to, w warzywniaku, gdy słyszę w głowie jakąś fajną melodię, od razu ją nagrywam.

GALA: Tak powstał twój krążek?

KATY PERRY: Nie do końca. Miałam mnóstwo problemów z wydawcami, chcieli zrobić ze mnie kogoś innego, niż jestem, ja się na to nie zgadzałam... Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i płyta jest dokładnie taka, jak ją sobie wyobrażałam.

GALA: Głośno jest nie tylko o płycie, ale także o domniemanych skandalach z twoim udziałem. Jak reagujesz na nieżyczliwe plotki na swój temat?

KATY PERRY: Nie dotyka mnie to zbyt mocno, w końcu to show-biznes. Akceptuję ciemne strony tego zawodu, bo nie mam wyboru. Prawdę o mnie można przeczytać na moim blogu. Na razie dobrze się bawię i to mi odpowiada.

GALA: Lubisz się przebierać?

KATY PERRY: Tak, jest to dla mnie szczególnie ważne na koncertach. Wzoruję się na moim mistrzu Freddiem Mercurym. Osobiście nie cierpię nudnych koncertów, zanim się zaczną, już wiem, co mnie czeka. Podczas swoich występów chcę przywoływać coś z atmosfery burleski. Teatralność jest niezbędna, mocny makijaż i odgrywanie ról sprawia, że widzowie mają po co przychodzić.

GALA: Myślisz o projektowaniu ubrań?

KATY PERRY: Często sama wymyślam stroje, ale własna linia ubrań to ogromne wyzwanie. Muszę wiedzieć, że to, co robię, jest naprawdę dobre. Jeśli już, niech to będzie coś tak fajnego jak linia Gwen Stefani – ona naprawdę ma talent i robi fajne ubrania.

Komentarze

Marcelina Zawadzka

Vero Moda - Sweter

Kup teraz

129.9 zł

Spódnica sp25

Kup teraz

89 zł

Carinii - Szpilki

Kup teraz

179.9 zł

Mango - Płaszcz Manuela

Kup teraz

199.9 zł