„Rachunek wyniósł 372680 dolarów. Nawet kiedy barmani dali jej znać, że sytuacja delikatnie mówiąc wymyka się spod kontroli, nie przerwała zabawy. Wręcz przeciwnie" - opowiadał jeden z gości. Kiedy do klubu dotarł Bono z U2, piosenkarka powiedziała, żeby zamawiał wszystko na co ma ochotę. Bilans tej nocy to 50 wielkich butli szampana Dom Perignon, po 6 tysięcy dolarów każda, 24 butelki tequilli, jedna kosztowała 930 dolarów i 10 koniaków po 4 tysiące.