Zdecydowała się walczyć z uzależnieniem od alkoholu. Ale nie tylko. Świadkowie twierdzą, że bardzo zaprzyjaźniła się z jednym z pacjentów.

„Sanitariusze wielokrotnie próbowali ich rozdzielić, ale oni ciągle spotykali się na tej samej ławce. Palili papierosy i rozmawiali. On nawet dzwonił do swojej matki, żeby w jego imieniu wysłała Kirsten kwiaty. Stara się być romantyczny nawet w takich warunkach" - komentowali inni pacjenci.

Do tej pory nie wiadomo jak nazywa się jej tajemniczy wybranek.