„Może w przyszłości zdarzy się taka sytuacja, że będziemy mogli wykorzystać jego umiejętności, ale z całą pewnością mogę stwierdzić, że nie nastąpi to szybko" - tłumaczył generał Sir Richard Dannatt. To wystąpienie dowódcy brytyjskiej armii załamało księcia. „Wierzył, że będzie mógł szybko wrócić do swojego oddziału, do kolegów, którzy zostali na froncie. Rozumie jednak tę decyzję i będzie czekał na nowe rozkazy" - mówił anonimowo jeden z urzędników państwowych.

Nieoficjalnie mówiło się, że wyjazd Harry'ego do Afganistanu miał być czymś w rodzaju przeprosin. W zeszłym roku Dannatt zabronił księciu wzięcia udziału w misji w Iraku. Wtedy tłumaczył, że byłoby to zbyt niebezpieczne. Co więc sprawiło, że teraz zmienił zdanie? „To była jak najbardziej słuszna decyzja. Jego służba w Afganistanie była wzorowa. Miał świetny wpływ na morale innych żołnierzy. Poprawił też stosunki między rodziną królewską, armią i społeczeństwem" - odpowiadał generał. 5. maja książę Harry otrzyma z rąk swojej ciotki, Księżnej Anny medal za swój wkład w walce z Talibami. Niedawno też został awansowany na stopień porucznika.