„Ludzie, którzy są wysyłani na linię frontu do Afganistanu muszą umieć podejmować błyskawiczne decyzje w warunkach bojowych. Misją Harry'ego jest ciągle nękać siły rozjemcze. Mają zastawiać na nich zasadzki i atakować w dzień i noc" - mówił dowódca młodego Windsora. „Wybraliśmy właśnie jego na dowódcę, bo ma nieprzeciętny zmysł wojskowy. Chłopaki na pewno przy nim nie odetchną". Niedawno książę zaimponował kolegom z armii swoją postawą. Przez ponad cztery godziny grał z nimi w... bilard w lokalnym pubie. „To wspaniały dzieciak. Bardzo skromny i koleżeński. Można z nim normalnie porozmawiać. Jest dobrym kumplem"- stwierdził nowy znajomy Harry'ego.