Książę Harry w najnowszym filmie dokumentalnym BBC potępił paparazzich, którzy robili zdjęcia księżnej Dianie umierającej na tylnym siedzeniu roztrzaskanej limuzyny. Syn jednej z najbardziej lubianych członkiń brytyjskiej rodziny królewskiej w ostrych słowach skomentował zachowanie fotoreporterów, którzy pośrednio przyczynili się do tragicznej śmierci jego matki. Co powiedział?

ZOBACZ: Ostatni telefon Diany do synów Williama i Harry'ego. Co im powiedziała?

 - Miała poważny uraz głowy, ale wtedy jeszcze żyła. Ci ludzie, którzy spowodowali wypadek zamiast jej pomóc, fotografowali ją jak umiera na tylnym siedzeniu, a potem szli do swoich redakcji i podawali to jako news - żali się książę Harry.

20. rocznica śmierci księżnej Diany

36-letnia księżna Diana i jej kochanek Dodi Fayed zginęli 31 sierpnia 1997 roku razem z prowadzącym pojazd szoferem Henri Paulem, gdy ich Mercedes rozbił się w tunelu Pont de l'Alma w Paryżu. Fotoreporterzy podążali za księżną od momentu, gdy opuściła hotel Ritz. W 2008 roku ława przysięgłych uznała, że Diana zginęła z winy kierowcy, który stworzył niebezpieczeństwo gwałtownie przyspieszając, aby uciec przed pościgiem paparazzi. Książę Harry w chwili śmierci matki miał 12 lat. 

Premiera nowego dokumentu BBC o nazwie "Diana, Our Mother: Her Life and Legacy" w niedzielę, 27 sierpnia 2017.

Czy zgadzacie się ze słowami księcia Harry'ego na temat paparazzich?