Najpierw członkowie królewskiej rodziny i ich przyjaciele poszli do miejscowego pubu. „Zjedli obiad i zaczęli zamawiać drinki. Później przenieśli się do następnego lokalu, potem jeszcze do kolejnego" - opowiadał Scott Hunnybun, manager baru „Painters Arm". „Kiedy dotarli do mnie, byli już nieźle wstawieni. Każdy z chłopaków miał na sobie obcisłą koszulkę rugbisty z nazwiskiem na plecach. William to Wills, a Harry - Hazza. Przez chwilę potańczyli i znowu zaczęli zamawiać alkohol. W przeciągu 30 minut mieli na stole wszystkie pozycje z karty".

Oprócz tego imprezowicze urządzali sobie różne konkursy. Wokół stołu krążył specjalny lejek do piwa. Wlewali do niego duże piwo, które później wypijali w przeciągu kilku sekund. Wszystko by uczcić ostatnie chwile wolności Petera. Jego ślub z kanadyjką Autumn Kelly odbędzie się 17. maja w kaplicy Świętego Jerzego w zamku Windsorów.