Członek brytyjskiej rodziny królewskiej wziął udział w tajnych ćwiczeniach. Ich zadaniem było wytropienie łodzi podwodnej „wrogiego mocarstwa" i zniszczenie jej. „William miał duży respekt dla potęgi HMS Talent. Był też pod wrażeniem załogi" - mówił jeden z oficerów. Książę obserwował pracę w centrum sterowania, przyglądał się reaktorowi i odwiedził wyrzutnię torped zanim z pokładu łodzi nie odebrał go helikopter.