Księżna Kate jest ulubienicą nie tylko Brytyjczyków - cały świat kocha kobietę, która ze zwyczajnej dziewczyny stała się księżniczką, poślubiła przystojnego księcia Williama, a dziś uchodzi za zastępczynię samej Lady Di. Jednak wielka sława i światowe uznanie to nie jedyne, z czym na co dzień spotyka się Kate Middleton. Otóż spoczywa na niej też ogromna presja - każdy jej krok, jej zachowanie, strój, fryzura czy makijaż są oceniane. Media wypatrują a to kolejnej ciąży księżnej Kate, a to siwych włosów, dodatkowych kilogramów, smutnej miny, czy srogiego spojrzenia i interpretują wszystko według własnej woli. Podobno ta olbrzymia presja wiąże się z wielkim stresem, na jaki codziennie narażona jest księżna. Okazuje się, że z tak silnymi emocjami Middleton radzi sobie... wydając pieniądze. I chodzi o naprawdę wielkie sumy!

Jak podsumowały zagraniczne portale internetowe, tylko na remont rezydencji Kensington Palace księżna Kate wydała niemal 6 milionów dolarów. To równowartość ponad 23 milionów złotych! Ale to nie wszystkie szalone wydatki księżnej. Middleton wydała kolejne 8 milionów złotych na odnowienie wiejskiej posiadłości Anmer Hall, którą razem z księciem Williamem otrzymała w prezencie ślubnym od królowej Elżbiety II. Ponad 300 tys. złotych kosztowało też Kate i Williama przesunięcie o kilkadziesiąt metrów prywatnego kortu tenisowego. Prasa skrytykowała też księżną Kate za jej ostatnie luksusowe stylizacje - czerwoną koronkową sukienkę luksusowej amerykańskiej marki Marchesa czy pastelową, wyszywaną kryształkami balową kreację od Jenny Packham wartą ponad 15 tys. złotych. W marcu sfotografowano też Kate w sukience i z dodatkami od Chanel (torebką i paskiem), a, jak wiadomo, marka prowadzona przez Karla Lagerfelda jest jedną z najdroższych na świecie. Sama skórzana torebka Chanel, którą księżna Kate trzymała w dłoni, jest warta ok. 20 tysięcy złotych.

Jak sądzicie, czy księżna Kate rzeczywiście jest rozrzutna? W końcu jako jedna z nielicznych osobowości publicznych występuje kilka razy w tych samych kreacjach i często wybiera popularne, powszechnie dostępne marki. Czy więc "lista wydatków", jaką przygotowały amerykańskie portale, ma jakikolwiek sens...?

Natomiast całkiem niedawno księżna Kate wystąpiła z torebką znanej polskiej marki. Ta zdecydowanie nie była warta aż tyle, co torebka Chanel ;-)