Tego dnia nikt nie myślał o kryzysie i podwyżkach cen. Uśmiechnięci Szwedzi wcześniej wyszli z pracy, by zasiąść z rodziną przed telewizorami. Chyba wszyscy włączyli główny kanał SVT1 i otworzyli butelkę szampana. W napięciu oczekiwali na dalsze wiadomości o zaręczynach księżniczki Wiktorii i Daniela Westlinga. Szwedzka następczyni tronu i 35-letni wybranek jej serca zdecydowali się pobrać po siedmiu latach związku. „Jesteśmy szczęśliwi, że już wkrótce założymy własną rodzinę. Marzyliśmy o tym od dawna” – powiedzieli narzeczeni na konferencji prasowej. Jedyną osobą, która nie okazywała zachwytu nad decyzją pary, był król Karol Gustaw. Choć oficjalnie zaaprobował związek córki, w głębi serca miał wątpliwości, czy właściciel siłowni jest godnym partnerem dla przyszłej królowej Szwecji.

TEN JEDEN, JEDYNY

Karol Gustaw od dawna mówił córce, że powinna starannie dobierać sobie partnerów. Gdy skończyła 18 lat, ciągle powtarzał jej, że może spotkać na swojej drodze wielu mężczyzn, którym będzie zależało tylko na dostaniu się na królewski dwór. Dlatego bardzo krytycznie patrzył na wszystkich partnerów Wiktorii, których przyprowadzała do pałacu. Nie przepadał zarówno za synem szwedzkiego bankiera Danielem Perssonem Collertem, jak i podobnym do Jamesa Deana Jacobem Mörnerem. Krzywo patrzył także na playboya, księcia sabaudzkiego Emanuele Filiberto, który pod koniec lat 90. wpadł w oko młodej księżniczce. Z podobną niechęcią króla spotkał się również obecny partner Wiktorii Daniel Westling. Następczyni tronu spotkała go w 2002 roku w jednej ze sztokholmskich siłowni. Wysportowany trener fitnessu od razu ją zauroczył. Na początku przychodziła na jego zajęcia raz, dwa razy w tygodniu. Obserwowała go z ukrycia. Potem, by zwrócić na siebie uwagę, coraz częściej wpadała do siłowni, żeby pobiegać na bieżni albo przejechać dziesięć kilometrów na rowerku. Kilka tygodni później Wiktoria i Daniel byli już nierozłączni. I to nie tylko na lekcjach aerobiku.

OBAWY

Król z ogromną niechęcią patrzył na rodzące się między nimi uczucie. Gdy zrozumiał, że Wiktoria coraz bardziej angażuje się w ten związek, wezwał ją do siebie i przeprowadził z nią poważną rozmowę. Przypomniał córce, że najważniejsze powinno być dla niej państwo i obowiązki, które ją czekają, a nie flirty z nieodpowiednimi mężczyznami. Szczególnie takimi jak Westling. Początkowo Daniel nie wzbudził sympatii na królewskim dworze. Gdy został przedstawiony Karolowi Gustawowi, król był przerażony. Przeszkadzało mu głównie to, że Daniel nie potrafił zachować się w miejscach publicznych. Miał kłopoty z wysławianiem się. Nie znał angielskiego, a i mówienie po szwedzku nie przychodziło mu łatwo. Często się czerwienił i zapominał, co miał na myśli. Królowej Silvii nie pasował z kolei jego wygląd. Chociaż dzisiaj Daniel ubiera się w dopasowane garnitury od najlepszych projektantów, jeszcze kilka lat temu wyglądał jak robotnik z przedmieścia. Miał długie włosy, zakładał luźne koszule z obciętymi rękawami i czapkę z daszkiem. Wbrew niektórym opiniom dwór szwedzki przemilczał kwestię jego pochodzenia. Karola Gustawa nie interesowało to, że Daniel dorastał w niewielkiej miejscowości Ockelbo na wschodnim wybrzeżu Szwecji. Był zdania, że nie pieniądze, ale wykształcenie i życiowa mądrość są najważniejsze. Poza tym sam związał się z kobietą, w której żyłach nie ma ani kropli błękitnej krwi. Silvię Sommerlath poznał w 1972 roku w czasie igrzysk olimpijskich w Monachium. Gdy tylko ujrzał skromną Szwedkę, zakochał się w niej po uszy. Nie interesowało go nawet to, że Silvia zajmowała się wówczas szkoleniem hostess. Po kilku latach znajomości poprosił ją o rękę.

PRÓBA CHARAKTERU

W ciągu trwającego siedem lat związku Wiktoria i Daniel wielokrotnie pojawiali się na okładkach szwedzkich tabloidów. Dziennikarze uwielbiali komentować ich zachowania. Wciąż spekulowali, kiedy się pobiorą lub kiedy rozstaną. „Media były bezlitosne. Paparazzi towarzyszyli zakochanym na każdym kroku. W pewnym momencie Daniel nie mógł już tego znieść” – powiedziała redaktorka szwedzkiego magazynu „Queen” Pamela Andersson. Znajomi pary zdradzili, że w 2005 roku nie było między nimi najlepiej. Wiktoria myślała nawet o rozstaniu z Westlingiem. Bała się, że ukochany nie poradzi sobie z presją ze strony mediów i wpadnie w depresję. A to, jak wiadomo, nie wpłynęłoby dobrze na wizerunek szwedzkiego dworu. Podczas oficjalnej podróży do Turcji powiedziała nawet na konferencji prasowej, że nie poświęciłaby tronu dla miłości. Jej wyznanie niezwykle ucieszyło Karola Gustawa. Monarcha nabrał nadziei, że jego najstarsza córka rozstanie się wreszcie z Danielem.

APARTAMENT OBOK PAŁACU

Życie często jednak płata figle. A w związkach, jak wiadomo, raz jest lepiej, a raz gorzej. W 2006 roku Wiktoria i Daniel znowu się do siebie zbliżyli. Zapomnieli o kryzysie, o którym jeszcze do niedawna mówiła cała Szwecja. Westling oswoił się z szumem wokół swojej osoby i postanowił zrobić wszystko, by wzmocnić związek z Wiktorią. To dlatego w 2008 roku wprowadził się do apartamentu położonego nieopodal królewskiej rezydencji Drottningholm. Wynajął 60-metrowe mieszkanie położone 100 metrów od skrzydła pałacowego Sjöflygeln, gdzie mieszka Wiktoria. Zapisał się także na kurs angielskiego.

CZAS PRZYGOTOWAŃ

 

Dzisiaj chyba już wszyscy kibicują młodej parze. Według najnowszych sondaży 86 procent społeczeństwa uważa, że Daniel jest idealnym partnerem dla Wiktorii. Nawet królowa Silvia przekonała się do wybranka córki. „Witamy go w naszej rodzinie. Jesteśmy szczęśliwi, że ożeni się z naszą córką” – powiedziała podczas konferencji prasowej zorganizowanej tuż po zaręczynach. Poza tym zaoferowała młodej parze pomoc w przygotowaniach do ślubu. Choć ceremonia planowana jest na wczesne lato 2010 roku, Wiktoria i Daniel już dzisiaj myślą nad listą gości. Nieoficjalnie mówi się, że na królewski ślub przyjedzie do Sztokholmu ponad tysiąc gości. Wśród nich znajdą się m.in. głowy zaprzyjaźnionych państw i przedstawiciele szlacheckich rodów. Komentatorzy życia politycznego w Szwecji uważają, że przyszły rok to doskonały czas na małżeństwo. Właśnie wtedy królewska rodzina będzie świętować 200-lecie rządów dynastii Bernadotte, z której wywodzi się Karol Gustaw. Wszyscy spodziewają się, że ślub księżniczki Wiktorii i Daniela Westlinga, który już wkrótce otrzyma tytuł księcia Daniela diuka Vastergotlandu, będzie w Skandynawii największym wydarzeniem ostatnich lat. Szwedzi są pewni, że pomimo kryzysu Karol Gustaw zapłaci majątek za ślub córki. Już teraz ludzie zastanawiają się, czy para pobierze się w katedrze Storkyrkan i gdzie odbędzie się wesele. Poddani króla są szczęśliwi, że pomimo różnych problemów miłość księżniczki i Daniela przetrwała. Zastanawiają się tylko, czy Westling zrezygnuje z prowadzenia ukochanego biznesu, sieci siłowni Balance Training i tak jak przystało na męża przyszłej królowej, poświęci się życiu na dworze. Tego na pewno oczekiwałby jego przyszły teść, król Szwecji. Choć oficjalnie wyraził zgodę na ślub, wciąż pilnie obserwuje każdy krok Daniela...