Obiektem żartów czwartkowego poranka był Lech Kaczyński, a dziennikarze nazwali go „Small, retarded, stupid man called president of Poland Lech Kaczyński”, co z angielskiego można przetłumaczyć jako: „Mały, niedorozwinięty, głupi człowiek zwany prezydentem Polski, Lechem Kaczyńskim”.

Władze stacji Eska Rock uznały, że tym razem program był na tyle kontrowersyjny, że do wyjaśnienia sprawy lepiej, by dziennikarze nie pojawiali się na antenie radia – przynajmniej przez tydzień. Dla Wojewódzkiego taka sytuacja, jeśli ostatecznie nie straci pracy w Esce Rock, to szansa na umocnienie swojego wizerunku skandalisty. Co w kontekście spadającej oglądalności jego programu w TVN „Kuba Wojewódzki”, może okazać się zbawienne...