KYLIE MINOGUE Zaręczyny na urodziny

Udostępnij

Dla Kylie Minogue liczy się teraz tylko jedno: miłość. Właścicielka najseksowniejszej pupy w show- biznesie zaręczyła się! Wybrańcem serca jest zabójczo przystojny i młodszy od niej o 9 lat hiszpański model Andrés Velencoso. Narzeczeni szukają już dla siebie przytulnej posiadłości w słonecznej Hiszpanii. Takiej, w której mogliby wychowywać dzieci.

KYLIE MINOGUE Zaręczyny na urodziny

Podróż do Nowego Jorku nie była przypadkowa. Andrés doskonale wiedział, że to właśnie późną wiosną metropolia zamienia się z miejskiej dżungli w romantyczną krainę dla zakochanych. Zarezerwował pokój w pięciogwiazdkowym hotelu dla siebie i Kylie. A potem najważniejsze: stolik w jednej z ulubionych restauracji piosenkarki, w artystycznej dzielnicy Soho. Właśnie tam zadał jej ważne pytanie. Nie obeszło się jednak bez stresów. Andrés nie miał kupionego pierścionka zaręczynowego. Wychowany w tradycyjnej hiszpańskiej rodzinie wiedział przecież, że nie wypada prosić ukochanej o rękę bez odpowiedniego prezentu. Mimo to zaryzykował. Zabrał Kylie na kolację. Jak zdradził później jeden z kelnerów, Andrés złapał ją nagle za rękę i wyszeptał coś czule do ucha. Piosenkarka popłakała się ze szczęścia i rzuciła się Andrésowi na szyję. O pierścionek zaręczynowy nawet nie zapytała...

Zaczęło się w Paryżu...

Informacja o zaręczynach najsłynniejszej australijskiej piosenkarki i hiszpańskiego modela przedostała się do mediów dopiero pod koniec maja. Dokładnie dwa dni przed 41 urodzinami Kylie, które spędziła z Andrésem w Rzymie. Narzeczeni prawie przez miesiąc utrzymywali utrzymywali w tajemnicy dobrą nowinę. Pierwsze sygnały o ich planach na przyszłość zaczęły dochodzić do dziennikarzy podczas festiwalu filmowego w Cannes. „Naprawdę nie mogę jeszcze nic powiedzieć” – odpowiadała gwiazda na męczące pytania redaktorów. Dopiero na bankietach rozwiązywał jej się język. Kilka osób podsłuchało, jak Kylie zwierzała się koleżankom: „Jestem taka szczęśliwa. Niczego mi w życiu nie brakuje. A wszystko to zasługa Andrésa, który jest najcudowniejszym mężczyzną na świecie. Może to ten jeden jedyny?” – zastanawiała się.

Romans Kylie i seksownego modela, znanego m.in. z kampanii reklamowych Chanel, rozpoczął się w październiku zeszłego roku. Po raz pierwszy spotkali się na przyjęciu w Paryżu zorganizowanym z okazji 36. urodzin gwiazdy burleski Dity Von Teese. Andrés od razu stracił głowę dla filigranowej artystki. Kylie również nie mogła się oprzeć jego czarowi i urodzie wysportowanej sylwetki. Po kilku minutach rozmowy wiedzieli już, że nieprzypadkowo znaleźli się w tym samym miejscu i czasie. Velencoso poprosił Kylie o numer telefonu. Nie zwlekał. Zadzwonił do niej już następnego dnia z samego rana. Piosenkarka była wniebowzięta.

Na początku spotykali się w cichych kafejkach. Choć Kylie czuła, że Andrés to ktoś wyjątkowy, starała się nie tracić dla niego głowy. Nie chciała rozpoczynać znajomości, w której chodziłoby tylko o seks. Pragnęła prawdziwej miłości. Marzyła o mężczyźnie, z którym mogłaby założyć rodzinę. Andrés, jak się okazało później po wspólnie spędzonym sylwestrze w Chamonix-Mont-Blanc, pragnął tego samego. Pewnie dlatego już w lutym, czyli po trzech miesiącach znajomości, wprowadził się do londyńskiego domu piosenkarki.

Andres wolał latynoski

„Kobieta mojego życia? Pewnie kiedyś się pojawi, ale mam nadzieję, że za dobrych kilkanaście lat. Chociaż do czterdziestki chciałbym być niezależnym mężczyzną” – powtarzał Andrés. Swoją niezależność przestał podkreślać dopiero wtedy, gdy poznał Kylie. Gdy 32-letni model został oficjalnym chłopakiem Australijki, dziennikarze od razu zaczęli szukać informacji na jego temat. Głównie takich, które mogłyby go skompromitować. Redaktorzy z brytyjskiego brukowca „The Sun” dotarli do starych wywiadów Andrésa, w których mężczyzna chętnie dzielił się swoimi życiowymi refleksjami. Szczególnie spodobały im się dwie jego wypowiedzi: „To trudne być wiernym jednej kobiecie. Szczególnie w naszych czasach i w branży modowej”, oraz „Ideał kobiecej urody? Smukła, elegancka Latynoska”.

Dzisiaj Andrés myśli jednak inaczej. I co najważniejsze, nie przejmuje się dziennikarską nagonką. „Nie mam nic do ukrycia. Nie byłem i nie jestem skandalistą, ale zwyczajnym chłopakiem, który zamiast o sesjach zdjęciowych marzył kiedyś o karierze piłkarza” – powiedział. Andrés wychował się w małej nadmorskiej miejscowości Tossa de Mar, 80 km od Barcelony. Nigdy nie marzył o wielkim świecie. Myślał, że przejmie kiedyś restaurację rodziców urządzoną w XIV- wiecznym pałacu. Już jako kilkuletni chłopiec napędzał im klientów. „Stałem przed knajpą i zapraszałem ludzi do środka” – wspominał. Przez lata planował także karierę sportową. Ciężko trenował do 19. roku życia, kiedy to nieoczekiwanie uległ poważnej kontuzji. „Podczas meczu piłki złamałem nogę w kostce. Trener powiedział mi wtedy, żebym zapomniał o zawodowstwie. Byłem załamany” – zdradził. I właśnie wtedy pojawiła się szansa zaistnienia w świecie mody.

Matka i siostra Silvia namówiły Andrésa, by wysłał swoje zdjęcia do agencji modeli. Jak się później okazało, był to strzał w dziesiątkę. „Wszyscy zachwycali się jego urodą.  Projektanci z największych domów mody chcieli, by występował w ich kampaniach” – powiedziała o Andrésie jego pierwsza agentka Gianna Bigoni.

Podarował jej słońce

To jednak nie uroda Andrésa urzekła Kylie. Piosenkarkę zachwyciła jego osobowość. Hiszpan oczarował ją subtelnym usposobieniem i optymistycznym podejściem do życia. Właśnie tego brakowało jej w poprzednich partnerach. Kylie miała już dosyć, gdy jej mężczyźni mieli huśtawki nastrojów lub wciąż bujali w obłokach. Tak jak jej eks, nieżyjący już wokalista grupy INXS Michael Hutchence (zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w 1997 roku). Nawet ostatni partner gwiazdy, aktor Olivier Martinez nie sprostał wymaganiom Kylie. Choć pomógł jej w walce z rakiem piersi, nie poradził poradził sobie podobno z popularnością ukochanej. Pewnie dlatego para rozstała się po ponad trzech latach związku w 2007 roku.

 

Za to z Andrésem jest zupełnie inaczej. Model nie próbuje konkurować z Minogue. Nie interesują go jej pieniądze ani pozycja w show-biznesie. Najbardziej lubi spędzać z nią czas w ustronnych miejscach. Najchętniej w Hiszpanii. Gdy Kylie przyjeżdża do jego rodzinnego kraju, Andrés od razu zabiera piosenkarkę nad morze, gdzie uczy ją nurkować i pływać na desce. Gwiazda zaczęła nawet brać lekcje hiszpańskiego. Niewykluczone, że po ślubie z Andrésem zamieni deszczowy Londyn na gorącą Barcelonę. W końcu wychowana w Australii piosenkarka narzekała, że w Wielkiej Brytanii brakuje jej słońca. Od kiedy jednak jest z Andrésem, ma go wreszcie pod dostatkiem.

Komentarze

Marcelina Zawadzka

Vero Moda - Sweter

Kup teraz

129.9 zł

Spódnica sp25

Kup teraz

89 zł

Carinii - Szpilki

Kup teraz

179.9 zł

Mango - Płaszcz Manuela

Kup teraz

199.9 zł