Jest już w sklepach najnowszy album Kylie Minogue "X" oraz DVD z fi lmem "White Diamond". Przyjaciel i stylista gwiazdy William Baker zarejestrował na nim kulisy światowego tournée "Showgirl", przerwanego wiadomością o chorobie piosenkarki. Bliska więź pomiędzy reżyserem i gwiazdą (Kylie mówi o Bakerze: "Gdyby nie był gejem, zostałabym jego żoną") nie wyszła filmowi na dobre. Ci, którzy spodziewali się dokumentu na miarę "W łóżku z Madonną", będą zawiedzeni. Kylie jest pomnikowo piękna, zawsze starannie uczesana i nigdy nie płacze. Znacznie ciekawsza jest, dołączona do "White Diamond", relacja z zapisem koncertu z Melbourne. Gdy Kylie śpiewa na żywo największe przeboje: "Should Be So Lucky" czy "Locomotion", trudno usiedzieć w fotelu. Natomiast album "X" zapowiadany przez piosenkarkę jako "zmysłowy pop" trochę rozczarowuje. Większość piosenek to typowe dla Kylie ballady w stylu lat 80., z mechanicznym podkładem syntezatorów.

Kylie Minogue, "X" - CD i "White Diamond" - DVD.